Francuskie opowiastki #3

Nie udały się urodziny Alexandra Kristoffa. Dzisiaj Norweg z teamu Katusha obchodził na trasie Tour de France swoje 28. urodziny. I bardzo chciał wygrać. I bardzo się przeliczył.

Mało zadowolony po drugim dniu zmagań jest też zapewne Yvon Ledanois. Dyrektor sportowy drużyny BMC Racing zdmuchnął na torcie 46 świeczek. Niestety jego zawodnik Rohan Dennis stracił koszulkę lidera.

Kto może być zadowolony? Mark Cavendish. Równo rok temu 5 lipca „Cav” upadł na sam początek Touru. Touru u siebie w domu. Tym razem brytyjski sprinter z Etixx-Quick Step dojechał do mety na czwartej pozycji. Dobra, a co się jeszcze wydarzyło w przeszłości 5 lipca? O kilku sprawach pisaliśmy już rok temu. Teraz wzbogacamy repertuar.

Jubileuszowa edycja Touru w 2003 roku rozpoczyna się spod samej Wieży Eiffla. David Millar wierzy w swój sukces. Ale Szkot ma problemy z łańcuchem, zwycięstwo mu ucieka. O sekundę przegrywa z Bradleyem McGee. Millar jest wtedy napompowany, że hej, do czego później się przyznaje.

Pechowo zakończyła się „Wielka Pętla” 5 lipca 2008 roku dla Herve Duclos-Lassalle. Któż to taki? Syn słynnego Gilberta Duclosa-Lassalle, zwycięzcy Paryż-Roubaix i Paryż-Nicea, upada w swoim debiucie. Kraksę zanotował w strefie bufetu łamiąc nadgarstek. To był jego ostatni Tour.

Innym pechowcem jest Dave Zabriskie. Amerykanin jedzie w maillot jaune, jego drużyna walczy w czasówce. Na 65 km przed metą w Blois Zabriskie jednak zalicza dzwona. Jego koledzy kręcą dalej, szybciej, nie oglądając się. Trud na nic się zdał. CSC w czasówce jest drugie.

Do karambolu dochodzi na 2. etapie w pamiętnym 1999 roku. Peleton musi przejechać Passage du Gois zalewany przez morze. Trzeba się zmieścić w oknie czasowym, by nie zostać zmoczonym. Droga jest jednak cały czas mokra, śliska, niebezpieczna. I bach, albo jak to w „Tytusie, Romku i A’Tomku ”: (Jan Sebastian) Bach! Czołówka nie patrzy się na to, co się dzieje z tyłu. Strata: sześć minut. 100 kolarzy leży na asfalcie. Wśród nich Alex Zülle. Jak się później okaże, w Paryżu do Lance’a Armstronga stracił 7:37 min. Może gdyby nie ten wodny pasaż...

W 2013 roku żółtą koszulkę zakłada Daryl Impey. Jest to data historyczna, ponieważ Impey to pierwszy Afrykańczyk na prowadzeniu Touru. Podobną premierę święci dla Norwegii Thor Hushovd w 2004 roku, a w 1986 roku Alex Stieda dla... Kanady.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: