Tour de Suisse 2015: Jan Hirt o życiowym sukcesie

Jan Hirt potwierdził wielki talent do jazdy w górach, zajmując znakomite 7.miejsce na królewskim etapie Tour de Suisse, kończącym się wyjątkowo trudnym podjazdem pod austriacki lodowiec, Rettenbachgletscher.

„Pomarańczowe” barwy były widoczne nie tylko w końcówce, gdyż w ucieczce dnia jechał Stefan Schumacher.

Nie byłem wytypowany na lidera drużyny przed tym etapem, więc na pewno jest to nawet dla mnie zaskoczenie. Moim zadaniem była dzisiaj pomoc kolegom, ale czułem się bardzo dobrze i udało się to wykorzystać

– powiedział Jan Hirt.

To zdecydowanie największy sukces w mojej karierze. Wyścig w Szwajcarii to jeden z najbardziej prestiżowych wyścigów na świecie i miejsce w pierwszej „10” jest czymś z czego jestem bardzo dumny. Dzisiejszego wyniku nie można nawet porównywać z poprzednimi moimi sukcesami, gdyż były to imprezy głównie kategorii 2.1 lub 2.2, a tu ścigamy się z najlepszymi zawodnikami na świecie. Do tego dochodzi prestiż tego etapu, bardzo długiego i wymagającego, najtrudniejszego jaki w życiu jechałem. Pokonaliśmy dzisiaj ponad 4 kilometry przewyższenia, więc było bardzo ciężko. Na pierwszym podjeździe pod premię górską kategorii HC czułem się normalnie i nie spodziewałem się, że utrzymam się z najlepszymi tak długo. Na ostatnim wzniesieniu rywale odjechali mi dopiero w samej końcówce, ok.2 kilometry przed metą.

Jan Hirt ma 24 lata. Gdy był juniorem zwyciężył w zaliczanym do Pucharu Narodów UCI, GP Général Patton. Jako orlik, triumfował w klasyfikacji młodzieżowej Wyścigu dookoła Słowacji oraz na etapie Tour d’Azerbaijan. Był również 2. w klasyfikacji generalnej Wyścigu Pokoju U23, 2. w klasyfikacji młodzieżowej trudnego górskiego wyścigu Volta a Portugal em Bicicleta Liberty Seguros, 4. w Tour Alsace oraz 7. w Settimana Ciclistica Lombarda by Bergamasca (3. w młodzieżowej). W zeszłym sezonie wygrał etap Czech Cycling Tour.

inf. prasowa

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: