Małopolski Wyścig Górski 2015: etap 1

Marko Kump (Adria Mobil) zwycięstwem w Miechowie otworzył 53. edycję Małopolskiego Wyścigu Górskiego.

Słoweniec na finiszu pokonał Ukraińca Witalija Butsa (Kolss-BDC) oraz Sylwestra Janiszewskiego (Wibatech Fuji Żory).

W piątkowe popołudnie rozegrany został pierwszy z etapów 53. edycji Małopolskiego Wyścigu Górskiego, którego 136-kilometrowa trasa poprowadziła z Alwernii do Miechowa. Na tym krótkim odcinku o niemalże płaskim profilu na zawodników czekały trzy lotne premie Tauron i jedna górska CCC.

Kolarze do rywalizacji przystąpili przy niemalże bezchmurnym niebie i temperaturze sięgającej 38 stopni Celsjusza. Jednym słowem upał co nie miara, ale to nikogo nie zniechęciło do walki i od startu peleton kręcił bardzo aktywnie. Podejmowane były liczne próby odjazdów, ale przez długi czas nic poważnego z tego nie wychodziło.

Pierwszą lotną premię Tauron w Trzebini wygrał Marco Kump (Adria Mobil) przed Alexem Buttazzonim (ASD Cycling Team Friuli) i teamowym kolegą Josipem Rumacem. Włosi z ekipy Friuli tympanie zwalniali, bowiem raptem trzy kilometry dalej rozegrana została pierwsza i zarazem jedyna tego dnia premia górska CCC. Komplet punktów zgarnął tam Mattia De Marchi (Friuli) przed kompanem z drużyny Roberto Giacobazzim i Bartoszem Szczepanowskim (TC Chrobry Saroni Głógów).

Dopiero po minięciu tych dwóch premii peleton nieco się uspokoił, dzięki czemu pojawiła się szansa na zawiązanie ucieczki. Skorzystali z niej Patryk Złotowicz (TKK Pacific Toruń), Wojciech Skarżyński (Wibatech Fuji Żory) i Artem Topchanyuk (Tusnad Cycling Team), którzy stopniowo zwiększali swoją przewagę. Za ich plecami trwały kontry, nie przynoszące jednak nic poza kolejnym zamieszaniem.

Na 44. kilometrze, a więc w Bukownie, gdzie wyznaczono drugi lotny finisz Tauron, trio zameldowało się z przewagą przeszło minuty. Nieco mniej tracili lider klasyfikacji górskiej CCC Piotr Skarżyński (Whistle Eskom Ziemia Brzeska) i Guy Gabay (Cycling Academy Team), którzy rozpoczęli pościg za czołówką.

Rzeczony pościg trwał dość długo, bowiem prowadzące trio zdążyło rozegrać między sobą jeszcze trzecią lotną premię w Wolbromiu, ale w końcu dwójka doszła trójkę i wspólnymi siłami kontynuowała ucieczkę. Trzeba przyznać, że świetnie im to wychodziło, bowiem przewaga zaczęła rosnąć w najlepsze i na 90. kilometrze przekraczała oscylowała na poziomie 5 minut.

Tak duża różnica była jednak sygnałem ostrzegawczym dla peletonu, który zabrał się do pracy i bez większego problemu redukował swoją stratę, która na 25 kilometrów przed metą wynosiła 2 i pół minuty.

Wysokie tempo pościgu i niewielkie pagórki w końcówce etapu sprawiły, że mocno naciągnięty peleton mocno się podzielił. Sytuacja zrobiła się chaotyczna i nie poprawił jej za bardzo fakt, że kolarze dwukrotnie natknęli się na zamknięte przejazdy kolejowe. Tuż przed pierwszym z nich z czołówki zaatakował na solo Topchanyuk, który miał to szczęście, że przemknął przez przejazdy jeszcze nim bariery zaczęły opadać.

26-letni Ukrainiec utrzymywał przez jakiś czas około 30-sekundową przewagę, ale grupa zasadnicza, która po trudnościach zdołała się zjechać, ostatecznie skasowała jego akcję na 5 kilometrów przed metą.

O kolejności na mecie w Miechowie zadecydował więc długi finisz po prostej, wiodącej w samej końcówce tuż pod górę. Najszybszym zawodnikiem okazał się tam Marko Kump (Adria Mobil), pokonując na kresce Vitaliy’a Butsa (Kolss-BDC) i Sylwestra Janiszewskiego (Wibatech Fuji Żory). Naturalną koleją rzeczy Kump sięgnął również po pomarańczową koszulkę lidera klasyfikacji generalnej Małopolskiego.
mwg103

Moim celem na ten wyścig było pokazać się na dwóch pierwszych etapach, szczególnie, że poprzednie starty nie należały do najbardziej udanych. Dziś jednak udało się połączyć moje ambicje z poleceniami kapitana ekipy i zabrałem się w odjazd dnia

– opowiadał na Rynku w Miechowie Wojtek Skarżyński, zawodnik Wibatechu, który został najaktywniejszym kolarzem na 1. etapie MWG.

Mieliśmy dość sporą przewagę, ponad 5 minut, ale współpraca nie do końca się nam układała i w końcu nas złapali. Cieszę się jednak, że miałem okazję się pokazać, a w końcówce pomóc jeszcze mojemu koledze z drużyny, Sylwkowi Janiszewskiemu, który finiszował na 3. miejscu.

Informacja prasowa
fot. Tomek Książek

Wyniki 1. etapu Małopolskiego Wyścigu Górskiego 2015 (2.2), Alwernia - Miechów (136 km):

1. Marko Kump (Adria Mobil)                          3:25:40
2. Vitaliy Buts (Kolss-BDC)
3. Sylwester Janiszewski (Wibatech Fuji Żory)
4. Mateusz Komar (Whistle Team Ziemia Brzeska)
5. Ivan Savitskiy (Reprezentacja Rosji)
6. Riccardo Bolzan (ASD Cycling Team Friuli)
7. Emanuel Piaskowy (Cycling Academy Team)
8. Tomasz Kiendyś (CCC Sprandi Polkowice)
9. Mario Gonzalez (ActiveJet Team)
10. Antonio Angulo (Cycling Academy Team)

Klasyfikacja generalna po 1. etapie:

1. Marko Kump (Adria Mobil)                          3:25:40
2. Vitaliy Buts (Kolss-BDC)                            00:07
3. Sylwester Janiszewski (Wibatech Fuji Żory)
4. Wojciech Skarżyński (Wibatech Fuji Żory)            00:09
5. Guy Gabay (Cycling Academy Team)                    00:11
6. Josip Rumac (Adria Mobil)                           00:12
7. Mateusz Komar (Whistle Team Ziemia Brzeska)         00:13
8. Ivan Savitskiy (Reprezentacja Rosji)
9. Riccardo Bolzan (ASD Cycling Team Friuli)
10. Emanuel Piaskowy (Cycling Academy Team)

KOMPLET WYNIKÓW

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: