Criterium du Dauphine 2015: obrońca tytułu Andrew Talansky dobrej myśli

W zeszłym sezonie Andrew Talansky wygrał Criterium du Dauphine pokonując o prawie pół minuty Alberto Contadora (Tinkoff Saxo). W tym jednak roku Amerykanin do francuskiej etapówki przystępuje jednak w roli... No właśnie, jakiej.

26-letni reprezentant teamu Cannondale-Garmin jak na razie nie zachwyca. Co prawda został niedawno czasowym mistrzem USA, ale np. z Tour of California musiał się wycofać na 1. etapie z powodu alergii. Mimo tego Talansky wierzy, że stać go na powtórzenie ubiegłorocznego wyczynu, kiedy ostatniego dnia odebrał na podjeździe do Courchevel „Księgowemu” koszulkę lidera stając się najmłodszym w historii triumfatorem „Delfinatu”.

Cieszę się, że wracam na trasę Criterium du Dauphine. Przede wszystkim cieszę się na góry, których nie mogę się doczekać. Drużyna na pewno znajduje się na właściwej drodze. Odnieśliśmy sukces na Giro d’Italia, ja zostałem mistrzem Stanów Zjednoczonych. Jako ekipa bardzo dobrze zaprezentowaliśmy się we wspólnym na krajowych mistrzostwach. Patrzymy do przodu

– oznajmił Talansky, który do pomocy będzie miał Jacka Bauera, Nathana Haasa, Kristjana Korena, Sebastiana Langevelda, Daniela Martina, Ramunasa Navardauskasa i Dylana Van Baarle.

W Giro etap wygrał Davide Formoli, w wyścigu ze startu wspólnego w mistrzostwach USA drugi był Joe Dombrowski, Alex Howes finiszował na czwartej, a Talansky na siódmej lokacie. W czasówce srebro zdobył Ben King.

fot. Tim De Waele/TDW Sport

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: