Jim Ochowicz za zmniejszeniem peletonu

Ponownie głos zabrał Jim Ochowicz, który niedawno stwierdził, że z powodu zapraszania drużyn prokontynentalnych na worldtourowe wyścigi wzrasta ryzyko kraks.

Startuje zbyt wielu zawodników, drogi nie są te same, co kilka lat temu. Lokalne władze próbują przyhamować natężenie ruchu drogowego poprzez budowanie wysepek czy rozplanowywanie rond. Nie mamy na ten rozwój wpływu, możemy jednak ograniczyć ilość kolarzy w peletonie. Nie mówię przecież, że trzeba się z peletonu pozbyć grup prokontynentalnych. Musimy zmniejszyć ilość kolarzy w wyścigu. Jeśli zaczniemy redukować składy zespołów, to może będziemy musieli skrócić wyścigi trzy- do dwutygodniowych, w których występować będą musiały siedmioosobowe drużyny. A wielkie toury potrzebują dziewięciu zawodników, taka jest prawda

– oznajmił właściciel BMC Racing.

Czyli poniekąd między wierszami opowiedział się jednak za nierozdawaniem „dzikich kart”. Bądź za "przycięciem" rodziny zespołów z WorldTouru.

Każdy zawodnik w teamie ma przydzielone zadanie. Niektórzy są liderami, inni pomagają. Inni np. muszą pauzować przez kontuzję. Nie możemy przystąpić do trzech wielkich tourów z 22-osobowym składem. Mamy 29 kolarzy w kadrze, lecz na chwilę obecną nie mamy nawet dwóch rezerwowych. Pięciu jest chorych, inne teamy znajdują się w podobnej sytuacji

– dodał Ochowicz, którego zespół jest zarówno członkiem związku teamów zawodowych (AIGCP), jak i organizacji Velon.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: