Oleg Tinkov ostro o Riisie i Saganie

Blog Olega Tinkova na cyclingnews.com jest a) ciekawy, b) kontrowersyjny, c) prowokujący? Chyba wszystkie odpowiedzi są prawidłowe.

W swoim ostatnim wpisie szef drużyny Tinkoff Saxo odniósł się, oprócz do występu Alberto Contadora w Giro d’Italia, również do swojego byłego menadżera Bjarne Riisa. Dlaczego Duńczyk musiał opuścić szeregi teamu?

Przez 18 miesięcy nie sprawował żadnej konkretnej funkcji. Musiałem zakończyć ten proceder. Był za drogi, by nic nie robić. Zrozumiałem, że go nie potrzebujemy. Od dwóch miesięcy nie ma go z nami i jest super

– tłumaczył rosyjski milioner.

Tinkov dodał, że podczas Giro będzie towarzyszył swoim zawodnikom z drużynowego samochodu w kolumnie wyścigu:

Nie będę się mieszał w strategię, nie będę gadał przez radio. Będę w aucie po to, by kolarze odczuwali jeszcze większą presję. Sądzę, że im większe ciśnienie, tym lepsze rezultaty.

O Peterze Saganie, który wystąpi w Tour of California, Tinkov nie miał zbyt wiele dobrego do powiedzenia względnie napisania:

Sagan to specyficzny przypadek. Wygląda tak, jakby coś stracił. Ostatnio na topie był kilka miesięcy temu. Nie chodzi tutaj o Tinkoff Saxo, ponieważ już w Cannondale nie wygrywał tyle razy, ile mógł wygrać. Nie chodzi tutaj o jego trenera Bobby Julicha, trzeba się bardziej zagłębić w temat. Sagan musi sam stwierdzić, co jest nie tak. Musi zacząć wygrywać. Aktualnie to ja mam problem, bo wystawiam mu sporej sumy czek, a nie dostaję nic w zamian. Nie oczekujemy po nim w Tour de France, że wygra nie wiadomo ile etapów. Oczekujemy po nim, że pomoże Contadorowi w generalce.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: