Tunezyjczyk zgubił drogę podczas Vuelta a Castilla y Leon

Do kuriozalnej sytuacji doszło podczas Vuelta a Castilla y Leon w zachodniej części Hiszpanii, a raczej w Portugalii.

El Pais donosi, że reprezentant Tunezji Rafaa Chtioui od razu po starcie etapu w portugalskim mieście Guarda zgubił drogę. 29-latek bezskutecznie szukał kolegów z peletonu, przemierzał lokalne szosy. Nie miał łączności radiowej, nie miał telefonu, nie miał małej mapki etapowej, która mogłaby mu pomóc w autolokalizacji. A do tego praktycznie w ogóle nie mówił po portugalsku.

W ten sposób chociaż pytał wiele osób o drogę, nikt nie był w stanie wskazać mu właściwego szlaku. Dopiero kiedy jedna osoba pożyczyła mu smartphone’a Chtioui pomógł sobie sam. Wszedł na stronę www wyścigu, kliknął na profile i... udał się w odpowiednim kierunku.

Chtioui od zeszłego sezonu ściga się dla zespołu Skydive Dubai, wcześniej należał do kadry Acqua e Sapone oraz Europcar. W lutym wygrał La Tropicale Amissa Bongo.

Rafaa jest nieraz mocno rozkojarzony

– powiedział jego kolega z teamu Francesco Mancebo.

Chtioui nie dojechał do mety w hiszpańskim Fuentes de Onoro.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: