Lance spotkał się z Tylerem

Tydzień temu doszło do spotkania Lance’a Armstronga z Tylerem Hamiltonem. Panowie ostatni raz „na żywo” widzieli się przypadkowo w restauracji w Aspen w 2011 roku.

To było dziwne spotkanie. Rozmawialiśmy. Śmiał się z moich włosów, ja śmiałem się z jego brody. Wokół nas było mnóstwo adwokatów i urzędników. Ale tak, uścisnęliśmy sobie dłonie

– mówił Hamilton gazecie New Zealand Herald.

Do Oceanii wyruszył, by wziąć udział w konferencji poświęconej tematyce sportowej.

Dlaczego w ogóle byli koledzy drużynowi, którzy wspólnie brali doping, się spotkali? Z powodu śledztwa i tzw. procesu whistleblower.

Nie przyszło mi łatwo odpowiadać na pytanie dotyczące jego i naszej przeszłości. Od tego śledztwa wiele zależy. Czytałem w gazetach, że chodzi nawet o 120 mln dolarów. Nie wiem, co myśli sobie Lance. Wiem natomiast, co mam robić. Odpowiadasz na pytania, te odpowiedzi mogą być kluczowe. Ale się tym nie przejmowałem. Poszedłem i powiedziałem całą prawdę

– dodał Hamilton.

Oznajmił również, że nie chciał być „kablem”.

Kręciłem nad przepaścią. Kiedy powiedziałem „nie”, przyszli do mnie. Miałem wybór: albo mówisz prawdę, albo idziesz do więzienia. Dobrze, że zdecydowałem się na prawdę. Bardzo długo człowiek prowadził podwójne życie. Przeżywałem wewnętrzny chaos. Jeśli przeszłość niczego nas nie nauczyła, to podobna sytuacja może się powtórzyć. Dlatego należy mówić prawdę

– tłumaczył Hamilton.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: