Vuelta al Pais Vasco 2015: Pardilla i Stetina ciężko ranni po 1. etapie

Peleton oskarża organizatorów baskijskiego wyścigu o rażące zaniedbania w finale 1. etapu.

Pierwszy odcinek Vuelta al Pais Vasco nie dla wszystkich zakończył się tak pomyślenie jak dla zwycięskiego Michaela Matthewsa (Orica-GreenEdge). Na ostatnich 400 metrach doszło do potężnego karambolu, w którym poważnie ucierpiało wielu zawodników.

Najpoważniejsze obrażenia Sergio Pardilla (Caja Rural-Seguros RGA), u którego zdiagnozowano uraz czaszki. Hiszpan w szpitalu wykasływał krew, a prześwietlenie wykazało złamane ramię i pęknięty nadgarstek.

Na kilka miesięcy rower z głowy ma Peter Stetina - Amerykanin złamał kość piszczelową, cztery żebra i uszkodził rzepkę kolanową. Palec złamał z kolei Adam Yates (Orica-GreenEdge), a na ziemi znalazł się jeszcze tuzin innych zawodników. Z imprezy wycofani zostali już Pierre Lecuisinier (FDJ) i Nicolas Edet (Cofidis), rozwalone kolano utrudni za to dalszą rywalizację Darwinowi Atapumie (BMC).

Przyczyną kraksy były niezabezpieczone metalowe słupki, wyrastając na finałowej prostej po prawej stronie drogi na... 400 metrów przed metą. Organizatorzy nie zabezpieczyli miejsca zbyt dokładnie - na palikach postawione zostały jedynie plastikowe znaki drogowe.

Związek Kolarzy Zawodowych (CPA), którego delegat obecny jest na wyścigu, wezwało wszystkie zespoły do opóźnienia startu o pięć minut w geście protestu przeciw błędom organizatorów.

fot. Lieuwe Westra/Twitter

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: