Vuelta al Pais Vasco 2015: Rafał Majka i Paweł Poljański w składzie Tinkoff-Saxo

Polski duet w poniedziałek wielkanocny rozpoczyna ściganie w Kraju Basków.

Rafał Majka stanie na starcie wyścigu Vuelta al Pais Vasco, hiszpańskiej etapówki cyklu WorldTour. Dla polskiego górala będzie to czwarty wyścig etapowy w tym roku, a zarazem ważny wskaźnik przygotowań po nieudanych występach w Paryż-Nicea i Volta a Catalunya.

Zespół Tinkoff-Saxo po perturbacjach związanych z zmianami w strukturach i brakiem oczekiwanych przez kierownictwo wyników zawodników w pierwszej części sezonu powoli wraca na kurs wyścigowy, choć, jak przyznaje, cele muszą być obliczone w kontekście siły rywali i własnych słabości.

Kapitanem zespołu miał być Kiserlovski, ale Robert obecnie wraca do siebie po operacji zęba. Rafał buduje formę przed Ardenami i mamy nadzieję, że będzie w czołówce podczas trudniejszych etapów w Kraju Basków

- objaśnił dyrektor sportowy zespołu Sean Yates.

Majka, który początkowo nie był pewien startu w Kraju Basków, na starcie pojawi się mając już w nogach trasy Paryż-Nicea i Volta a Catalunya. 25-latek zaliczył udany start sezonu w Omanie, ale w późniejszym okresie odczuwać zaczął skutki przetrenowania i nie był w stanie walczyć o dobry rezultat we wczesnowiosennych etapówkach.

Do Kraju Basków pojedzie także Paweł Poljański, ostatnio ścigający się na trasie korsykańskiego Criterium International.

Mamy mocny skład, ale w tej chwili to mieszanka kolarzy wracających po chorobach kontuzjach, dopiero budujących formę. Każdy może dostać szansę, chłopaki są gotowi pomagać temu, kto będzie się dobrze czuł. Każdy będzie mógł zademonstrować swoje umiejętności, ale zrobimy tyle na ile nogi pozwolą. Biorąc pod uwagę, że wśród rywali jest m.in. Quintana, musimy być realistami

- dodał Yates, który poprowadzi rosyjski zespół z samochodu.

Mamy kolarzy ścigających się w klasykach, na trasie Circuit de la Sarthe, trenujących na Teneryfie i jadących do Kraju Basków. Takie rozciągnięcie sprawia, że musimy stonować nasze ambicje. Nie nakładamy presji na Rafała, jego celem są ardeńskie klasyki, ale jeśli będzie się dobrze czuł, to hiszpańskie podjazdy powinny mu odpowiadać

- wyjaśnił Brytyjczyk.

Wyścig dookoła Kraju Basków składa się z sześciu etapów, a na każdym do pokonania będzie kilka górskich premii. Etap 4 i 5 zakończą się górskimi finiszami, a szóstego dnia do pokonania 18 kilometrów jazdy na czas.

Paweł i Chris Anker byli w dobrej formie przed Criterium International, ale w trakcie wyścigu przeszli zatrucie pokarmowe. Teraz mają się lepiej i chcą dobrze wypaść. Łatwo nie będzie, ostatniego dnia jest czasówka, ale przynajmniej pogoda ma być lepsza niż zwykle

- podsumował Yates.

fot. Paweł Gadzała/rowery.org

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: