Ostatnia manufaktura

3

Nazwa liczącego zaledwie 1500 mieszkańców Plurien dla zdecydowanej większości fanów kolarstwa stanowi nie lada zagadkę. Czy to w tej miejscowości w Bretanii urodził się Bernard Hinault? Czy to tu w fantastyczny sposób etap wygrał Merckx? Odpowiedź stanowi nie nazwisko zawodnika, a trzy litery FMB.

Wioska leżąca w departamencie Côtes-d'Armor nie wyróżnia się niczym spośród innych miejscowości bretońskiego wybrzeża. Kamienny kościół pod wezwaniem św. Piotra góruje nad podzieloną wysokimi żywopłotami i upstrzoną charakterystycznymi domami okolicą. Dla przeciętnego turysty ciekawsze rzeczy do zwiedzania znajdują się w innych miastach Półwyspu Bretańskiego. Jednak dla zorientowanego fana kolarstwa Plurien skrywa malutką fabrykę legendarnych szytek: François Marie Boyaux.

1329836640321

Charakterystyczne szytki z kremowymi i ostemplowanymi bokami przeszły do legendy brukowanych klasyków. W czasach, gdy wielomilionowe umowy sponsorskie obejmują wszystko, od rowerów, przez suplementy, po okulary, szytki z Plurien stanowią tajną broń… o której wszyscy wiedzą. Gdy przychodzi do startu w brukowanych klasykach północy, takich jak Wyścig Dookoła Flandrii czy Paryż-Roubaix, umowy sponsorskie przestają się liczyć. Wykonane ręcznie z największą precyzją i zgodnie z arkanami sztuki, ogumienie FMB od 2006 roku znalazło się na kołach zwycięzców brukowanych monumentów ponad 10 razy.

2

Dzisiaj FMB jest wpisane w kolarski krajobraz tak bardzo, że aż ciężko uwierzyć, że 10 lat temu ta mała manufaktura z surowej Bretanii jeszcze nie istniała. Pierwsze 2 litery nazwy firmy pochodzą od imienia i nazwiska założyciela: François Marie, Boyaux to po prostu „szytka” w języku francuskim. Wychowany na sukcesach swoich wielkich rodaków Thevent i Hinault, Marie próbował swoich sił w kolarstwie, błyskawicznie odkrywając, swój prawdziwy talent: naprawianie rowerów. Szybko zaczął naprawiać rowery swoje i kolegów z drużyny, nie omieszkując wprowadzać modyfikacji i ulepszeń. Na swojej drodze nastoletniego mechanika spotkał też ówczesną legendę francuskich szytek André Dugasta, od którego nauczył się podstaw tworzenia doskonałego ogumienia.

IMG_8339Specjalna szytka do jazdy na czas w rowerze Christophera Froome'a.

Na ścieżce ku natychmiastowej karierze w kolarstwie stanęły zobowiązania wobec dopiero co założonej rodziny. François Marie na 20 lat zniknął z kolarstwa i poświęcił je na pracę w administracji. Zmiana przyszła w połowie ubiegłej dekady, kiedy przy zdziwieniu swoich kolegów i współpracowników, rzucił pracę i otworzył rodzinną manufakturę szytek. Spełniając po latach długo odkładane marzenie i startując od zera Marie miał wiele szczęścia. Na samym początku spotkał jednego z mechaników Quick-Step, któremu sprzedał kilka szytek. Resztę zrobił Tom Boonen wygrywając na nich brukowane wyścigi, w tym Ronde i Roubaix. Do miłośników i użytkowników ogumienia FMB szybko dołączył również Fabian Cancellara. W ślad za najlepszym duetem z bruków poszli też inni zawodnicy. Obecnie, nawet zespół Sky, lubujący się w dbałości o szczegóły, kupuje (!) szytki FMB nie tylko na bruki.

20140709CY0017Geraint Thomas zmierza do mety brukowanego etapu zeszłorocznegoTour de France na szytkach FMB.

Sekret szytek z Plurien tkwi w ręcznej produkcji i niebywałej wręcz dbałości o jakość i szczegóły. Zawodnicy zaczęli masowo używać szytek w połowie lat 80 ubiegłego wieku i od tamtej pory ich znaczenie rosło, aż stało się podstawowym ogumieniem w kolarstwie szosowym. Podczas gdy większość obecnie produkowanych szytek schodzi w hurtowych ilościach z taśm produkcyjnych na dalekim wschodzie, to w Plurien nadal stawia się na mnisią precyzję.

DSC_0087_websize

W rodzinnym zakładzie FMB, zatrudniającym tylko 4 osoby, jedynym urządzeniem mechanicznym jest maszyna do szycia. Została ona zresztą wyprodukowana na specjalnie zamówienie i według projektu założyciela. Używana jest do zszywania jedwabnych bądź bawełnianych części szytki. Podczas gdy inni producenci używają przynajmniej 3 różnych nici, FMB wszystko robi jedną, zapewniając tym samym wysoką jakość ściegu na całej szytce i odczucia podczas jazdy.

DSC_0044_websize

Stosując metody z lat 50 i 60 XX wieku FMB produkuje jedynie nieco ponad 100 opon miesięcznie - wszystkie na zamówienie klientów, wśród nich Sky, Etixx-Quick Step, Trek i inni. Cały proces składa się z 80 kroków, a wyprodukowanie jednej szytki od zera do finalnego produktu zajmuje 2 tygodnie. Wszystkie elementy, poza nićmi, są produkowane w przytulnym warsztacie w Bretanii.

1

Mimo, że szytki FMB zna cały kolarski świat, to François Marie nigdy nie wydał ani centyma na sponsoring. Każdy, kto zgłasza się do biura w Plurien musi zapłacić i czekać w kolejce na swoje zamówienie. Zgłoszenia po szytki na nadchodzące wyścigi spływały do Plurien jeszcze przed zeszłorocznym Tour de France. Filozofia Marie jest prosta: jeśli robisz coś dobrze, to ludzie sami zaczną się do Ciebie zgłaszać. Patrząc na historię Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix ciężko się z nim nie zgodzić.

Szczególne podziękowania należą się Panu François Marie za pomoc w przygotowaniu tego artykułu.
Remerciements tout particuliers à Moniseur François Marie pour l'aide précieuse qu'il m'a apporté.

Zdjęcia: FMB, Jakub Zimoch/rowery.org, ASO/B. Bade

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: