Prezentacja E3 Harelbeke 2015

Po Mediolan-San Remo nadszedł czas na serię brukowych klasyków. Już w piątek kolarze staną na trasie E3 Prijs Harelbeke. 

58. edycja flamandzkiego wyścigu, kojarzonego z autostradą E3, będzie liczyła 211 kilometrów i poprowadzi słynnymi hellingen, czyli krótkimi, ale stromymi brukowanymi podjazdami charakterystycznymi dla tego regionu geograficznego. Belgijski semiklasyk jest wykorzystany przez zawodników jako przetarcie przed niedzielnym Gandawa-Wevelgem, ale przede wszystkim stanowi test formy przed zbliżającą się wielkimi krokami "Flandryjską Pięknością". Dość powiedzieć, że w ciągu ostatnich jedenastu lat zwycięzca w Harelbeke pięć razy stawał  na najwyższym podium "De Ronde".

Na starcie imprezy ujrzymy największych specjalistów od jazdy na brukach: Petera Sagana (Tinkoff-Saxo), Nikiego Terpstrę i Zdenka Stybara (obaj Etixx-Quick Step), Jurgena Roealandtsa (Lotto Soudal), Fabiana Cancellarę (Trek Factory Racing), Larsa Booma (Astana), Grega Van Avermaeta (BMC), Sylvaina Chavanela (IAM Cycling), Sepa Vanmarcke (Team LottoNL - Jumbo), Iana Stannarda i Gerainta Thomasa (obaj Team Sky) oraz Bjorna Leukemansa (Wanty - Group Gobert).

W Belgii będziemy mieli okazję obserwować poczynania jednego Polaka, a jest nim Maciej Bodnar (Tinkoff-Saxo).

Trasa

Stage-1423151695Stage-1423151647
W tym roku zmieniono lokalizacje startu i mety ze względu na prace remontowe. Kolarze wciąż wyruszą i zafiniszują w Harelbeke, ale tym razem nie na głównym rynku, a na Stasegemsesteenweg. Dystans pozostaje niezmienny - 211,5 kilometra.

Start zaplanowano na godzinę 12:00. Już po przejechaniu 32 kilometrów zmierzą się z pierwszą trudnością - Katteberg (600 m; 6,7 %; max. 8%), 9 kilometrów dalej wyrasta kolejna -  Leberg  (700 m; 6,1%; max. 14%). Potem przyjdzie dłuższa chwila uspokojenia, gdyż przez ponad 50 kilometrów kolarze nie zmierzą się z żadnym podjazdem, odwiedzą za to dwie strefy bufetu.

Trudności powrócą wraz z 100 kilometrem - peleton zaatakuje La Houppe (3,44 km; 3,32%; max 10%). Dalej kolarze nie będą mieli już chwili wytchnienia i przyjdzie im pokonać kolejne podjazdy: Berg Stene (109 km), Boigneberg (114 km), Eikenberg (118 km), Stationsberg (123 km), Taaienberg (128 km), Knokteberg (143 km), Hotondberg (148 km), Rotelenberg (155 km) i Kortekeer (157 km).

Decydująca faza wyścigu rozpocznie się wraz z wjazdem na Kapelberg (169 km), po którym rozpocznie się słynny Paterberg (700 m; 12% max. 20%), usytuowanym 45 kilometrów przed metą. Kolejna okazje do ataku czekają odpowiednio 4 i 11 kilometrów dalej - najpierw Oude Kwaremont (2,2 km; 4,2%; max. 11%), następnie Karnemelkbeekstraat (1,5 km; 4,9%; max. 7,3%).

Ostatnim podjazdem, który będą szturmować kolarze to Tiegemberg (1 km; 6,5%; max. 9%), znajdujący się 22 kilometry przed metą. Po zjeździe czołowi zawodnicy będą zmierzali do centrum Harelbeke i z pewnością będziemy świadkami wielu ataków na względnie płaskim terenie zanim pojawią się na mecie.

Kto z kim i na go

Na starcie wyścigu pojawią się 24 zespoły. 17 z nich ma zapewniony start z urzędu z uwagi na licencję WorldTour. Skład peletonu dopełnią ekipy ProContinental: Topsport Vlaanderen - Baloise, Wanty - Groupe Gobert, Team Europcar, Southeast, Androni Giocattoli, MTN-Qhubeka i Team Roompot Oranje Peloton.

Obrońcą tytułu jest Peter Sagan (Tinkoff-Saxo), który ciągle poszukuje swojej optymalnej formy. W ostatnim Mediolan-San Remo zajął 4. miejsce i stwierdził, że to dobry prognostyk przed zbliżającymi się brukowanymi klasykami. W E3 Harelbeke będzie wspierany przez Polaka Macieja Bodnara, który przeżywa swój najlepszy okres w karierze. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to Słowak powinienem zameldować się w czołówce.

Niki Terpstra, Zdenek Stybar i Stijn Vandenbergh postarają się rozegrać wyścig według własnego planu i będą stanowili trzon ekipy Etixx-Quick Step. Jeśli nie popełnią głupich taktycznych błędów, jak na Omloop Het Nieuwsblad, to mogą tu wiele ugrać, tym bardziej, że posiadają obecnie najlepszą kadrę na bruki w całym peletonie.

Rewanżu za niezbyt udaną "Primaverę" może tu poszukać Fabian Cancellara (Trek Factory Racing). Spartakus lubi ten wyścig, co potwierdził wygrywając go trzy razy z rzędu w latach 2011-2013. Podobno jest w dobrej formie, więc powinniśmy go wypatrywać w czołówce na Stasegemsesteenweg, choć starzejący się powoli Szwajcar może oszczędzać nieco siły na dwa kluczowe wyścigi - Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix.

Wydaję się, że na razie bez formy jest na razie uwielbiający bruk Lars Boom (Astana). Holender wiązał z przejściem do Astany duże nadzieje, a na razie poza 5. miejscem w prologu Paryż-Nicea nie udało mu się nic ugrać. Wszyscy pamiętamy jego świetną jazdę na 5. etapie Tour de France, gdzie po pave mknął niczym strzała zostawiając wszystkich w tyle. Zbliża się dla niego kluczowy okres sezonu i E3 Harelbeke powinno dać mu odpowiedź na pytanie o formę przed Paryż-Roubaix.

Być może właśnie w Harelbeke odblokuje się Greg van Avermet (BMC Racing Team). Wydawało się, że Belg w tym roku w końcu odniesie wielkie zwycięstwo, ale Mediolan-San Remo rzuciło cień zwątpienia na tą tezę. Przed nim seria startów najważniejszych startów w roku, a celem co najmniej powtórka podiumowych pozycji z E3 (2008) czy Ronde van Vlaanderen (2014).

Nie możemy zapominać o zwycięzcy ostatniej "La Classicisima" Johnie Degenkolbie (Giant-Alpecin). Niemiec jest w perfekcyjnej formie i jeżeli będzie dotrzymywał tempa najlepszym na brukach, a nikt specjalnie nie wymęczy go ciągłymi skokami, to na finiszu z niewielkiej grupy może okazać się nie do zatrzymania.

W podobnej sytuacji znajduje się Alexander Kristoff (Katusha). Norweg zapewne szuka sobie okazji do rewanżu, za nieznaczną porażkę w ostatnią niedzielę. Na E3 trafiła mu się idealna okazja, aby odbić sobie ostatnie niepowodzenie, bowiem lista startowa naznaczona jest zawodnikami mającymi za sobą start w San Remo. Lider Katushy w piątek stanie na starcie mając jednak na uwadze, że w niedzielę czeka go start w Gandawa-Wevelgem, która zdecydowanie bardziej odpowiada sprinterom.

Aspiracje do wysokich miejsc w brukowych klasyków zgłosił Sylvain Chavanel (IAM Cycling) zajmując ostatnio 11. miejsce w Paryż-Nicea i 23. w Mediolan-San Remo. Francuz w pierwszym roku przejściu do szwajcarskiego zespołu z Omegi Pharmy - Quick-Step mógł do końca odnaleźć siebie i nie błyszczał w największych wyścigach. Po roku spędzonym wśród nowych kolegów powinno być zdecydowanie lepiej, tym samym wyniki powinny pójść w górę.

Dużo szumu będzie starał się narobić Sep Vanmarcke (Team LottoNL - Jumbo). Zawodnik uwielbiający pave już nie może się doczekać kolejnych startów. W tym roku poprawnie wszedł w sezon zaznaczając to 5. pozycją w Omloop Het Niewusbald i 4. w Strade Bianche. Na E3 Harelbeke powinniśmy widzieć go często w akcji, gdyż jest on typem zawodnika, który nie znosi czekać i szybko reaguje na wydarzenie na trasie.

Team Sky poprowadzi dwójka Ian Stannard i Geraint Thomas. Pierwszy wygrał w tym roku Omloop Het Volk ośmieszając przy okazji drużynę Etixx-Qucik Step, a drugi triumfował w Volta ao Algarve i zakończył na 5. miejscu zmagania w Paryż-Nicea. Dzięki temu brytyjska drużyna może pojechać na dwa fortepiany, co będzie trzymało w niepewności przeciwników. Ponadto w wypadku finiszu z dużej grupy do walki stanie Elia Viviani.

Na flandryjskich szosach o wysokie miejsca mogą powalczyć również: Jurgen Roelandts (Lotto Soudal), Filippo Pozzato (Lampre-Merida), Yoann Ofredo (FDJ), Sebastian Langeveld (Team Cannondale - Garmin), Andrey Amador (Team Movistar), Jens Keukeleire (Orica GreenEDGE), Damien Gaudin, Sebastien Turgot (AG2R La Mondiale) i Bjorn Leukemans (Wanty - Groupe Gobert).

Pełna lista startowa znajduje się tutaj.

Historia

Pierwsze próby stworzenia wyścigu organizatorzy podjęli już na początku lat 50 ubiegłego wieku, lecz ta sztuka udała im się dopiero w 1958 roku, a zwycięzcą pierwszej edycji imprezy został Armand Desment. Na przestrzeni lat wyścig nosił różne nazwy, a obecną zawdzięcza autostradzie E3 (dziś A14), wybudowanej w regionie w latach 60. ubiegłego wieku.

Najwięcej zwycięstw w belgijskim klasyku na swoim koncie posiada Tom Boonen - 5. Tuż za nim z 4 wiktoriami plasuje się Rik Van Looy, a najniższy stopień podium, z 3 triumfami, okupuje dwóch zawodników - Fabian Cancellara, który wygrywał tu w latach 2011-2013, i Jan Raas.

Przed rokiem:

  1 Peter Sagan (Svk) Cannondale                                   4:56:31
  2 Niki Terpstra (Ned) Omega Pharma - Quick-Step             
  3 Geraint Thomas (GBr) Team Sky
  4 Stijn Vandenbergh (Bel) Omega Pharma - Quick-Step             
  5 Sep Vanmarcke (Bel) Belkin Pro                                   01:16
  6 Tony Gallopin (Fra) Lotto Belisol
  7 Borut Bozic (Slo) Astana Pro Team                                01:19
  8 Tyler Farrar (USA) Garmin Sharp
  9 Fabian Cancellara (Swi) Trek Factory Racing
 10 Greg Van Avermaet (Bel) BMC Racing Team
Transmisja

Wyścig będzie transmitowany przez stację Eurosport 2 w godzinach 15:00-17:00.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: