MSR 2015: Fabian Cancellara: "mam chyba niezłe karty w ręku"

Fabian Cancellara

W ostatnich czterech latach nie było podium Mediolan-San Remo bez Fabiana Cancellary. Jednak tylko w 2008 roku „Spartakus” stanął na najwyższym stopniu.

Ze spokojem podchodzę do tej edycji. Dobrze przepracowałem okres przedsezonowy, dlatego się nie stresuję. Mam nadzieję, że moja seria w pierwszym najważniejszym klasyku w roku nie zakończy się w tym sezonie. Chyba mam niezłe karty w ręku. Mogę zabrać się z ucieczką, mogę zaatakować na zjeździe z Poggio, mogę spróbować w sprincie. Zwycięstwo w San Remo jest wspaniałym zwycięstwem

– powiedział 34-letni Szwajcar.

Siedem lat temu Cancellara odjechał właśnie rywalom po minięciu Poggio.

Najlepiej byłoby zameldować się na Via Roma solo. Ale w moim wieku cieszę się z każdego triumfu, obojętnie w jaki sposób do niego by nie doszło. Cieszyłem się jak dziecko, kiedy wygrałem etap w Tour of Oman

– dodał zawodnik teamu Trek, który w Omanie zostawił za swoimi plecami w finiszu z 20-osobowej grupy m.in. Alejandro Valverde (Movistar).

Cancellara stwierdził, że w dzisiejszych czasach dla niego i kolarzy jego generacji wygrywanie stało się cięższe.

Konkurenci znają mnie, znają moje nazwisko. Muszę z tym żyć. Młodzi się pchają do przodu, i dobrze, że się pchają. Jeśli chodzi o San Remo, to nigdy nie wiadomo, jak on się potoczy. Możesz mieć trzy opcje, ale żadna z nich nie musi wypalić

– mówił czterokrotny czasowy mistrz świata odnosząc się do strategii Etixx-Quick Step.

fot. ANSA/DANIEL DAL ZENNARO

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: