Tirreno-Adriatico 2015: Sagan, Ciolek i Quintana - wypowiedzi

W końcu. Peter Sagan coś wygrał. Wygrał nie byle co, bowiem etap Tirreno-Adriatico. Mistrz Słowacji pokonał na kresce w Porto Sant’Elpidio Geralda Ciolka (MTN-Qhubeka).

Cały czas zajmowałem tylko drugie miejsca, co było mocno frustrujące. Nawet sam nie wiem, ile ich mam na swoim koncie. Ile? 15? Sporo. Szkoda, że nie mam tylu zwycięstw

– powiedział Sagan, który od tego sezonu jeździ dla ekipy Tinkoff Saxo.

Ciolek przyznał, że „Hulk” był w poniedziałek najszybszy.

Ewidentnie, ale i tak jestem zadowolony z mojej jazdy. Dobrze rozegraliśmy końcówkę, zrobiliśmy całkiem niezły leadout. To dobrze, przede wszystkim w perspektywie Mediolan-San Remo. Jak widać radzimy sobie w formowaniu sprintu. Rozumiemy się

– stwierdził Niemiec.

Prowadzenie w generalce utrzymał Nairo Quintana (Movistar).

Ciężki dzień, tak różny od wczorajszego. Jest ok., czasówka powinno przebiec według planu, taką mam nadzieję. Nie powinienem mieć problemów, by obronić w niej koszulki. Trasa czasówki w San Benedetto del Tronto nie jest dla mnie zła. Nie za długa, wszyscy jesteśmy tak samo zmęczeni

– oznajmił Kolumbijczyk.

fot. ANSA/DANIEL DAL ZENNARO

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: