Tirreno-Adriatico 2015: wszyscy patrzą na Terminillo

Po ataku w końcówce Wouter Poels nie tylko wygrał etap Tirreno-Adriatico z metą w Castelraimondo, ale również został nowym liderem włoskiego wyścigu.

Odjechałem w odpowiednim momencie. Na początku patrzyłem na Alberto Contadora (Tinkoff Saxo) czy Vincenzo Nibalego (Astana), ale miałem bardzo dobre nogi. Pomyślałem sobie, ok., spróbuję zaatakować na Crispiero tym bardziej, że potem był tylko zjazd. Idealnie trafiłem

– mówił uradowany reprezentant drużyny Sky.

Drugi był dzisiaj Rigoberto Uran, który w generalce awansował też na drugą pozycję i traci do Poelsa 17 sekund.

Zafiniszowałem na kresce, bo chciałem zminimalizować jeszcze straty. Dzisiaj wszyscy faworyci się kontrolowali, Poels to wykorzystał i wygrał etap, ponieważ miał dobrą, mądrą taktykę. Jutrzejszy królewski etap będzie decydujący

– powiedział Kolumbijczyk z Etixx-Quick Step.

50 km przed metą leżał Contador, ale Hiszpan nie doznał poważniejszych obrażeń. Do Poelsa notuje aktualnie stratę 32 sekund.

Miałem pecha. Hamowałem, na mokrej nawierzchni straciłem przyczepność i poleciałem. Nic się strasznego nie stało. Terminillo bardziej mi leży niż dzisiejszy etap. To kluczowy etap, podobnie jak kończąca imprezę czasówka

– stwierdził „Księgowy”.

W niedzielę zaśnieżone Terminillo, czyli 16-kilometrowa ścianka o średnim nachyleniu ponad 7% (maks. 12%). Podobno ma padać deszcz przy temperaturze dwóch stopni w plusie.

fot. ANSA/DANIEL DAL ZENNARO

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: