Omloop Het Nieuwsblad 2015: wypowiedzi

Kozak. Ian Stannard obronił tytuł zwycięzcy Omloop Het Nieuwsblad, chociaż nie miał łatwego zadania. W końcówce zawodnik teamu Sky musiał stawić czoła tercetowi z Etixx-Quick Step. I co tu dużo gadać, pokazał klasę.

Musiałem kalkulować, nie pozostało mi nic innego. Wiedziałem jednak, że moi towarzysze chcą wygrać, pozwoliłem więc im pracować, nadawać tempo. A ja po prostu się schowałem, złapałem tylne koło i tak jechałem. Zdawałem sobie sprawę, że Etixx będzie atakował. Mogę mówić o szczęściu, że na kresce musiałem się zmierzyć z Nikim a nie z Tomem

– mówił na mecie uradowany 27-letni Brytyjczyk.

Drugi na mecie Niki Terpstra (Etixx) był niezadowolony:

Na 100 metrów do kreski wydawało mi się, że mam zwycięstwo w kieszeni. 25 metrów dalej wiedziałem, że nic z tego.

Jego starszy kolega z ekipy, Tom Boonen, który nadal czeka na swoją pierwszą wygraną w OHN, zameldował się na trzeciej pozycji.

W mojej karierze odniosłem 150 triumfów. Jeden mniej czy więcej, to żadna różnica. Jednak za rok spróbuję jeszcze raz. Nie przypuszczałem, że w finale Stannarda będzie stać na taką dawkę energii. Był naprawdę mocny. Nasz błąd polegał na tym, że chcieliśmy, by ktoś z naszej trójki na metę wjechał w pojedynkę, a powinniśmy wjechać razem. Kiedy ja zaatakowałem, sądziłem, że Ian nie dojdzie. Niki natomiast przyspieszył za szybko

– tłumaczył „Tom Turbo”.

Szef drużyny Etixx, Patrick Lefevere, nie miał jednak swoim podopiecznym nic do zarzucenia.

Oglądaliśmy mecz piłki nożnej na rowerach. Przez 90 minut dominowaliśmy, ale w doliczonym czasie gry strzelono nam bramkę. Wolę jednak przegrać w ten sposób niż jechać jak inne ekipy, które w ogóle nie były widoczne

– powiedział Lefevere.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: