Artur Krasnodębski: "Sezon zapowiada się obiecująco"

Najnowszym nabytkiem Krismar Big Silvant Team jest 19-letni Artur Krasnodębski.

Artur Krasnodębski urodził się 22 lutego 1996 roku. W swojej karierze reprezentował barwy takich zespołów jak ALKS STAL Grudziądz, Mayday Team i KTK Kalisz. Jego największe sukcesy to zwycięstwo w Kryterium w Bolkowie w kategorii junior młodszy w 2013 roku oraz 12. miejsce w Pucharze Polski.

Tomasz Bojanowski: Twój pierwszy rower?

Artur Krasnodębski: Czterokołowiec z supermarketu.

TB: Kiedy zacząłeś trenować kolarstwo?

AK: W wieku 9 lat.

TB: Dlaczego kolarstwo?

AK: Dwaj moi bracia byli kolarzami, chciałem podążać tą samą ścieżką.

TB: Jak podsumujesz ubiegłoroczny sezon?

AK: Podczas ubiegłego sezonu zdobyłem cenne doświadczenie. Przytrafiło mi się kilka incydentów, przez które nie zawsze mogłem być w czołówce, ale nie martwię się tym. Jestem młody i przede mną jest jeszcze sporo dobrych chwil.

TB: Jakie nadzieje wiążesz z nowym zespołem?

AK: Sezon zapowiada się obiecująco. Mam nadzieję, że dobrze przepracowana zima pomoże mi być w dobrej dyspozycji przez cały rok.

TB: Kto był twoim pierwszym trenerem?

AK: Mój tata, Zdzisław.

TB: Kto jest twoim idolem?

AK: Fabian Cancellara.

TB: W jakim terenie się specjalizujesz?

AK: Najbardziej odpowiada mi teren górzysty i pagórkowaty.

TB: Ulubiony wyścig?

AK: Paryż-Roubaix i Walońska Strzała.

TB: Jakie jest twoje kolarskie marzenie?

AK: Zwycięstwo etapowe w Tour de France.

TB: Masz jakiś pseudonim?

AK: Od nazwiska, Krasny.

TB: Zainteresowania poza kolarstwem?

AK: Gotowanie, jestem niezłym kucharzem.

TB: Uczysz się w..

AK: Liceum Ogólnokształcącym w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Świdnicy.

TB: Ulubiony film?

AK: Siła Spokoju i seria American Pie.

TB: Ulubiona muzyka?

AK: Zróżnicowana, od hip-hopu po disco polo.

TB: Ulubiona marka roweru?

AK: Dynatek.

TB: Jaka była najtrudniejsza decyzja w twoim życiu?

AK: Wyjazd do szkoły do Świdnicy, 500 kilometrów od mojego domu.

TB: Najlepszy przyjaciel?

AK: Kolega z ekipy Jędrek Borowski, ale znamy się już od dawna.

TB: Gdyby nie kolarstwo to…

AK: Z pewnością inna dyscyplina sportowa.

TB: Co chciałbyś przekazać kibicom?

AK: Trzymajcie kciuki i wypatrujcie nas na kolarskich trasach. Pozdrawiam!

TB: To wszystko, dziękuję Artur.

AK: Ja również dziękuję, do usłyszenia.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: