Eddy Merckx: "Zbyt niebezpiecznie? To zmieńcie sport"

Zamieszanie podczas czwartego etapu Tour of Oman może mieć w przyszłości konsekwencje dla niektórych zespołów.

Trudne warunki pogodowe - silny wiatr, przechodzący w burzę piaskową oraz temperatura powietrza przekraczająca 40 stopni C - uniemożliwiały według kolarzy bezpieczne ściganie. Po długich negocjacjach z organizatorem, których jeden z argumentów brzmiał "nie pojedziecie, wyścig upadnie", peleton nie dał się przekonać, stanowczo odmawiając ścigania. Odcinek musiał zostać odwołany.

Za Tour of Oman odpowiada Eddy Merckx, który nie krył swojej krytyki dla kolarzy.

Czy jazda podczas deszczowego Paryż-Roubaix jest zbyt niebezpieczna? Jeżeli jest coś bardziej niebezpiecznego, powinieneś poszukać sobie innego sportu

- odpowiedział na uwagę Toma Boonena (Etixx-Quick Step), który zauważył, że zjazdy przy prędkości 90 km/godz. w tak wysokiej temperaturze grożą poważnymi kraksami ("Co będzie jak ktoś upadnie na głowę Eddy?").

Boonena poparł Fabian Cancellara (Trek).

Nie narażę siebie na upadek i złamanie obojczyka. I nie życzę tego moim rywalom.

Następnego dnia, przed ostatnim etapem, a po spotkaniu z ministrem sportu Omanu, Merckx zapewnił, że w przyszłym roku wyścig zostanie przeprowadzony, ale...

Zakomunikowano mi, że po wczorajszej akcji, niektóre zespoły nie powinny zostać więcej zaproszone.

fot. B.Bade

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: