Brian Cookson: "w raporcie będzie dużo nieprzyjemnych rzeczy"

Publikacja raportu Komisji Prawdy zbliża się wielkimi krokami.

Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) Brian Cookson ostrzegł, że raport Niezależnej Komisji ds. Reformy Kolarstwa (CIRC) nie będzie dla środowiska kolarskiego lekturą miłą i przyjemną.

Brytyjczyk, który po objęciu urzędu w 2013 roku natychmiast zajął się wyjaśnianiem korupcyjnych i dopingowych historii z przeszłości, w rozmowie z The Guardian, podczas Torowych Mistrzostw Świata w Saint-Quentin-en-Yvelines, zapowiedział, że środowisko musi przygotować się na ujawnienie bolesnej prawdy.

Kiedy otwierasz gniazdo robaków, znajdziesz ich bardzo dużo. To będzie interesujące, w tym raporcie będzie dużo nieprzyjemnych rzeczy

- powiedział brytyjskiemu dziennikowi.

CIRC, w skrócie nazywana Komisją Prawdy, działa od lutego 2014 roku i składa się z trzech osób. Na jej czele stoi doświadczony szwajcarski prokurator Dick Marty, a towarzyszą mu ekspert prawa antydopingowego Ulrich Haas oraz były australijski wojskowy i śledczy Peter Nicholson. Komisja otrzymała od UCI fundusze i gwarancje niezależności, a także mandat umożliwiający przesłuchiwanie, nakładanie kar i ułaskawianie.

Jej nadrzędnym celem jest odkrycie procesów i praktyk w profesjonalnym kolarstwie szosowym, które pozwoliły na utrwalenie kultury dopingu, wskazanie osób odpowiedzialnych za kierowanie nim i jego utrzymywanie, a także przedstawienie szczegółowego raportu i rekomendacji.

Prawda będzie bardzo niewygodna i myślę, że wszyscy powinniśmy się na to przygotować. To musi się stać, skoro weszliśmy na tę drogę. Myślę, że nie będzie dużych rewelacji, wszyscy mniej więcej wiemy jak duży był problem i co się działo

- dodał Cookson, odnosząc się do ostatnich dwóch dekad w historii kolarstwa.

Lista świadków, którzy mieli zeznawać przed Komisją nie jest znana. Wiadomo tylko, że na spotkaniu z trzyosobowym panelem dwukrotnie pojawił się Lance Armstrong, a zeznania złożył też Michael Rasmussen.

UCI cały raport opublikować ma z końcem lutego. Wszystkie nazwiska, które zgodnie z prawem będzie można ujawnić, zostaną ujawnione, a cały raport pojawi się w internecie.

Żaden inny sport nie przeszedł czegoś takiego. To coś, do czego udało mi się doprowadzić i jestem z tego dumny. To będzie bolesna lekcja, ale może odrobią ją inne sporty.

fot. © Gian Mattia D'Alberto/LaPresse

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: