Marcel Kittel wraca na trasę Paryż-Roubaix

Po czterech latach Marcel Kittel wraca na trasę Paryż-Roubaix, co jest swego rodzaju małą niespodzianką. Niemiecki sprinter zrezygnuje za to ze startu w Mediolan-San Remo.

Ośmiokrotny zwycięzca etapowy Tour de France (2013-2014) uważa, że znacznie lepsze szanse w „Primaverze” ma jego drużynowy kolega z Giant-Alpecin John Degenkolb. I ma rację.

W San Remo John jest naszym kapitanem. Podejmujemy decyzje wspólnie, jako drużyna. John będzie potrzebował jej pomocy na wybrzeżu. Nie chcę być kulą u nogi

– powiedział Kittel, który weźmie udział w Tirreno-Adriatico, Gandawa-Wevelgem i Scheldeprijs, którego jest współ-rekordzistą (trzy wygrane).

A potem „Piekło Północy”.

Chodzi o to, by lepiej poznać ten wyścig. W 2011 roku dojechałem do mety, chociaż nie zmieściłem się w limicie czasowym. Chcę zdobyć nieco doświadczenia na kostce

– dodał 26-latek.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: