Przyszłość Tinkoff Saxo zagwarantowana. Przynajmniej na razie...

Kilkanaście tygodni temu Oleg Tinkov martwił się, że kryzys gospodarczy, jaki dopadł Rosję, odbije się negatywnie na jego zespole Tinkoff Saxo. Teraz milioner spuścił z tonu.

Jasne, nasza gospodarka cierpi. Ale nie cierpi w taki sposób, w jaki chcieliby nas widzieć Brytyjczycy i Amerykanie. To, co widzisz w telewizji, to czysta propaganda. Rosja żyje, ma się ok

– powiedział Tinkov.

W grudniu 2013 magnat browarnictwa kupił ekipę Saxo Bank Bjarne Riisa za ponad osiem milionów dolarów, przed tym sezonem ściągnął m.in. Petera Sagana (z Cannondale) gwarantując mu za rok ponad trzy miliony. Oprócz tego zakontraktował wcale nie tanich dyrektorów sportowych Seana Yatesa oraz Bobby’ego Julicha.

Obok BMC Racing i Sky zespół Tinkof Saxo jest najbogatszym teamem w kolarskim peletonie (budżet około 15 mln dolarów)

Tinkov dodał, że nie ma się co martwić o przyszłość ekipy:

Mamy jeszcze sponsorów, nie mamy problemów z budżetem przynajmniej na najbliższy rok. A potem zobaczymy. Kto wie, jeśli cena za baryłkę ropy spadnie do 20 dolarów, może nawet Tour of Qatar się nie odbędzie? Będziemy oszczędzać, wspólnie z żoną mamy w ogóle mentalność dusigrosza.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: