Kontuzja kolana

fot. Szymon Gruchalski/ActiveJet Team

Pech już na początku sezonu.

Witajcie! Przez ostatni miesiąc sporo się działo, wiec postaram się to chronologicznie ułożyć. Pierwsze dni stycznia spędziłem w Toruniu trenując i przygotowując się do nadchodzącego sezonu. Przy tej okazji chciałbym podziękować Akademii Copernicus i Michałowi Kwiatkowskiemu za udostępnienie sprzętu jak i pomieszczeń do treningu, bo jak wiadomo ćwiczenie na szosie nie było łatwe przy tej pogodzie.

W połowie stycznia wraz z całą drużyną wyruszyliśmy na zgrupowanie na Majorkę. Pierwsze dni trenowaliśmy spokojnie, wczuwaliśmy się w nowe rowery, które są świetne. Kolejne dni to już praca pod kątem wyścigów. Niestety na jednym z treningów zaczęło boleć mnie kolano. Zrobiłem sobie trochę wolnego, ale podczas pierwszego startu już na pierwszych kilometrach ból powrócił. Nie chcąc ryzykować poważnej kontuzji, szybko zrezygnowałem z dalszej jazdy i wróciłem do Polski, aby poddać się szczegółowym badaniom dotyczącym tego stanu.

Pierwsze badania pokazały, że na szczęście nie powinno to być nic poważnego i w przyszłym tygodniu powinienem powrócić do treningów. Szkoda, że tak wyszło, ale dużo trenowałem w okresie przygotowawczym i mam nadzieję, że to nie pójdzie na marne, bo już nie mogę się doczekać powrotu na trasę.

fot. Szymon Gruchalski/ActiveJet Team

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: