Katusha nie boi się o swoją najbliższą przyszłość

Po Świętach Bożego Narodzenia Oleg Tinkov postraszył, że z powodu kłopotów finansowych, w jakich znalazła się gospodarka rosyjska, być może będzie musiał zrezygnować ze sponsoringu teamu Tinkoff Saxo.

Tinkov mówi wiele rzeczy. Prowokuje, dość często. Kierownictwo rosyjskiego zespołu Katusha raczej nie jest znane z podobnego zachowania. Dlatego też powiadomiło, że w przeciwieństwie do browarniczego magnata nie boi się o swoją przyszłość w peletonie.

Oczywiście, zdajemy sobie sprawę z kryzysu. Otrzymaliśmy jednak zapewnienie od naszych sponsorów, że nie musimy się obawiać. Nasza przyszłość jest zagwarantowana

– powiedział rzecznik prasowy w rozmowie z Velonews.

Różnica między Katusha a Tinkoff Saxo polega na tym, że "armaty" mogą liczyć na wsparcie wielu państwowych, pół-państwowych koncernów z branży gazowo-naftowej, w tym prezydenta krajowego związku Igora Makarova (Itera). Tinkov , który tratuje siebie samego jako biznesmena, jest zdany na siebie.

Majątek Makarova szacowany jest na 2 biliony dolarów (!). Akcje Tinkoff Bank w 2014 roku z 15 dolarów spadły do 3 dolarów. Itera Makarova rocznie przeznacza na różne projekty kolarskie 65 mln dolarów. Oprócz Katusha Rosjanie mają jeszcze w drugiej dywizji RusVelo.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: