Jack Bobridge chce pobić rekord w jeździe godzinnej

Rekordzista świata w wyścigi indywidualnym na dochodzenie Jack Bobridge zmierzy się z wynikiem Matthiasa Brändla.

25-letni Australijczyk jest jednym z kilku kolarzy, którzy w najbliższym czasie podejmą rękawicę rzuconą przez Austriaka Matthiasa Brändla. Rekord wynoszący 51,852 km zaatakuje 31 stycznia na DISC Velodrome w Melbourne, podczas finałowego dnia mistrzostw Australii w kolarstwie torowym.

Bobridge to złoty medalista Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej z 2010 i 2014 roku w wyścigu drużynowym na dochodzenie, srebrny medalista igrzysk olimpijskich w tej specjalności (2012) oraz rekordzista świata w wyścigu indywidualnym na dochodzenie (2011).

W peletonie znany z samobójczych ataków, ucieczek do ostatniego tchu. Na szosie Bobridge radził sobie nieźle, choć przeszkadzały mu kontuzje kolana. Mistrz świata orlików w jeździe na czas z 2009 roku ścigał się w Garminie, Orica-GreenEdge i Belkinie, wśród sukcesów zapisując wygrany etap Eneco Tour (2010).

Bobridge w sezonie 2015 reprezentował będzie ekipę Budget Forklifts, w barwach której przygotuje się do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro.

To jednak nie koniec. Lista zainteresowanych rekordem jest dłuższa, ale oficjalnych potwierdzeń jest dopiero kilka. Na 8 lutego swoją próbę zapowiedział Australijczyk Rohan Dennis, a piątek spodziewana jest konferencja prasowa Brytyjczyka Alexa Dowsetta, który także przymierza się do postawienia swojej pieczątki na rekordzie godzinnym. Kolarz Movistaru miałby podjąć wyzwanie w ostatnich dniach lutego 2015 roku, podczas zawodów Revolution Series w Londynie. W trakcie brytyjskiej imprezy z rekordem pań zmierzy się za to brytyjska paraolimpijka Sarah Storey.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: