"Kobra" zły na Komisję Prawdy

Dożywotnio zawieszony Riccardo Ricco wyspowiadał się z grzechów młodości

Mimo tego, że Riccardo Ricco oddał się dyspozycji Komisji Prawdy (CIRC), jego dwunastoletnia kara zawieszenia nie zostanie skrócona.

31-letni Włoch skarżył się, że nie miał żadnych korzyści ze swojej podróży do Lozanny, którą sfinansował z własnej kieszeni. Siedem godzin odpowiadał na pytania członków gremium, wymieniał nazwiska lekarzy, dyrektorów sportowych oraz kolarzy uwikłanych w dopingowy proceder.

Myślałem, że mogę liczyć na redukcję kary do sześciu lat, ponieważ chcę jeszcze wrócić do zawodowstwa. Ale stało się inaczej. To żart. Widocznie decyzje są zależne od tego, kim ty jesteś

– mówił „Kobra” w rozmowie z Cyclingnews.

Prawdopodobnie Ricco odnosi się do przypadków Mauro Santambroggio oraz Francesco Redy – swoich rodaków - których CIRC potraktował łagodniej.

Ostatnio o Ricco było głośno w kwietniu, kiedy przyłapano na zakupie EPO i testosteronu. Substancji potrzebował, by móc zmierzyć się z legendarnymi podjazdami Tour de France, które chciał pokonać w rekordowym czasie.

Nie porzuciłem jeszcze mojego pomysłu. Ale potrzebuję odnośników, „czystych czasów”, bo tak nie wiem, który został wykręcony normalnie, a który nie. Patrząc wstecz wiem, że popełniłem w mojej karierze kilka znaczących błędów, których bym już nie popełnił. Nie brałbym dopingu. Albo przynajmniej robiłbym to nieco inaczej

– nie ukrywał Ricco.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: