Astana z licencją WorldTour na sezon 2015

Komisja licencyjna Międzynarodowej Unii Kolarskiej przyznała grupie Astana licencję WorldTour na sezon 2015.

Zatwierdzenie licencji oznacza, że kazachski projekt pozostaje wśród najlepszych ekip świata, jednak decyzja ta nie przychodzi bez pewnych ograniczeń, które, w świetle ostatnich afer dopingowych w zespole, zdecydowała się nałożyć Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI).

Astana poddana zostanie audytowi, który przeprowadzi szwajcarski Instytut Sportu w Lozannie. Pod lupą znajdą się przypadki dopingowe w ekipie, struktura zespołu i sposób zarządzania, by ocenić w jakim stopniu w ostatnie dopingowe afery zamieszane jest kierownictwo zespołu. Kazachska drużyna musi zapłacić za przeprowadzenie audytu, a także wprowadzić musi ściślejsze zasady funkcjonowania zespołu, które od 2017 roku będą obowiązkowe dla wszystkich.

Reguły te, które obecnie znajdują się w fazie testów, mają zapewnić, że ekipa jest odpowiednio zorganizowana, a zawodnicy właściwie nadzorowani i przygotowywani do wyścigów bez nadmiernych obciążeń.

Jeśli Astana nie wprowadzi nowych zasad, jeśli audyt wykaże nieprawidłowości lub jeśli w zespole kolejny kolarz zanotuje pozytywny test w 2015 roku, licencja zostanie ekipie odebrana.

Kazachska ekipa pod ostrzałem znalazła się 10 września, gdy Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) poinformowała, że pozytywny test na erytropoetynę (EPO) zaliczył Kazach Maxim Iglinsky. 20 dni później taką samą informację podano w sprawie jego brata - Valentina. Później było już tylko gorzej - badania próbek zawodników kontynentalnego zespołu Astany dały trzy pozytywne rezultaty - za stosowanie sterydów anabolicznych kolejno zawieszono Ilyę Davidenoka, a potem Victor Okisheva i Artura Fedosseyeva.

Kontynentalna ekipa Astany została zawieszona przez Aleksandra Winokurowa, managera generalnego kazachskiego projektu, co jednak nie przeszkodziło byłemu doperowi twierdzić, że oba projekty nie są ze sobą powiązane. Winokurow musiał tłumaczyć się przed zarządem Ruchu na rzecz wiarygodnego kolarstwa (MPCC), a praktykom w zespole i działaniom antydopingowym przyjrzeć się mieli urzędnicy UCI przy wydawaniu licencji na sezon 2015.

4 grudnia komisja licencyjna UCI opublikowała listę ekip z licencją WorldTour, wstrzymując się z decyzją w sprawie Astany do 10 grudnia. Kilka dni przerwy wystarczyło by dobić kolejne gwoździe do trumny szarganego od lat aferami dopingowymi zespołu - 7 grudnia włoskie media opublikowały materiał, z którego wynikać ma, że Winokurow szukał pomocy dla swoich zawodników u zdyskwalifikowanego doktora Michele Ferrariego.

Komisja nie dysponowała aktami śledztwa z Padwy, które mają dowodzić zorganizowanych praktyk dopingowych w Astanie, dlatego sprawa Ferrariego nie wpłynęła na decyzję w sprawie kazachskiej grupy. W wydanym oświadczeniu komisja podkreśliła, że wciąż czeka na dokumenty i dopiero po zapoznaniu się z ich zawartością podejmie dalsze decyzje.

WorldTour bez Europcaru

Licencji WorldTour nie otrzymała francuska ekipa Europcar. Komisja licencyjna odmówiła przyznania zespołowi Jeana-Rene Bernaudeau miejsca wśród czołowych zespołów świata, tłumacząc to niespełnianiem kryteriów finansowych.

Francuska grupa prawdopodobnie zarejestrowana zostanie w drugiej dywizji.

Prokontynentalną licencję otrzymała za to włoska ekipa Yellow Fluo. Tu także komisja licencyjna postawiła warunek - pod lupą Kolarskiej Fundacji Antydopingowej (CADF) znajdzie się polityka antydopingowa grupy.

Do 15 grudnia czas ma za to ekipa Cult Energy - Duńczycy złożyć muszą nowe formularze aplikacji.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: