Istnieje życie po Svenie Nysie

"Co się dzieje ze Svenem Nysem?" - to pytanie najczęściej padało po weekendowych wyścigach Pucharu Świata oraz Superprestige w kolarstwie przełajowym.

38-letnia ikona błotniaków była tylko tłem dla szerokiej czołówki, wypadając blado zwłaszcza na tle atakującej młodzieży, z mistrzem świata U23 Woutem van Aertem na czele.

Hans van Kasteren, pełniący funkcję menadżera grupy Telenet Fidea, jest poirytowany uwagą jaką przykłada się do dyspozycji Kannibaala van Baal.

Chce mi się śmiać kiedy czytam próby wyjaśnienia słabej dyspozycji Nysa. Odpowiedź jest logiczna. To z racji jego wieku

- powiedział van Kasteren

To wstyd, że w prasie wszystko kręci się wokół Nysa. On na zawsze pozostanie największym przełajowcem i należy pochwalić, że jeszcze się ściga w 38 roku życia, ale nie powodu do płaczu. Cyclocross nigdy wcześniej nie był tak fascynujący, dlatego inni zawodnicy zasługują na coś lepszego. Stanowczo istnieje życie po Nysie

- dodał van Kasteren

Tymczasem Wout Van Aert sobotnim triumfem w Koksijde na trasie Pucharu Świata poprawił znacznie swój status materialny. Grupa Vastgoedservice - Golden Palace przedstawiła 20-latkowi nowy kontrakt, z datą wygaśnięcia na koniec sezonu 2018.

Wout będzie teraz zarabiał dwukrotność tego co dotychczas

- wyjawił menadżer ekipy Geert Vanhoof.

Wspaniale się czuję. W ciągu jednego roku kontrakt już po raz drugi został poprawiony. Nawet nie musiałem o to prosić, co jest dowodem jak bardzo zespół wierzy we mnie

- powiedział natomiast Van Aert.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: