Szef UCI podnosi rękę na Tour de France

Przebywający w Hiszpanii prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej powiedział tamtejszym mediom, że w imię nowego kalendarza gotów byłby skrócić Tour de France.

W zeszłym tygodniu w Paryżu odbyło się kolejne już spotkanie na temat planowanej na 2017 rok reformy kolarstwa szosowego. Zmiany m. in. mają objąć kalendarz startowy, w ten sposób by największe imprezy przestały się pokrywać, zawodnicy mieli w nogach mniej dni startowych, a cały sezon mógł zostać skrócony. Na grudzień kolarskie władze obiecują komunikat w sprawie ostatnich ustaleń z organizatorami wyścigów i największymi profesjonalnymi grupami.

Nikt nie jest nietykalny

- cytuje odnoszącego się do Tour de France Briana Cooksona, dziennik AS.

Chcemy tak zmodernizować nasz sport, by najwięksi kolarze rywalizowali w największych wyścigach. Przy obecnej formule wielkich tourów, opartej na trzech tygodniach jazdy, jest to niemożliwe. Mamy zbyt wiele wyścigów i dni startowych w rozciągniętym kalendarzu, co wiąże się ze znaczącymi obciążeniami finansowym. Poszukujemy odpowiednich rozwiązań dla kolarstwa.

Szef UCI dodał, że kontynuowana będzie "misja" globalizacji sportu.

Od dłuższego czasu dyskutujemy komu ma przypaść największy kawałek tortu, a powinniśmy upiec większe ciasto, aby każdy otrzymał większy kawałek. Ważne, aby zespoły były silniejsze, wyścigi większe, co zmusza nas do rozglądania się we wszystkich kierunkach. Należy uszanować związane z Europą dziedzictwo sportu, ale przy tym musimy poszukiwać nowych możliwości dla zespołów i kolarzy.

Dodajmy, że podczas prezentacji przyszłorocznej trasy Tour de France, dyrektor wyścigu Christian Prudhomme, stwierdził, że nawet nie chce słyszeć o skróceniu Wielkiej Pętli.

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: