MŚ Ponferrada 2014: Lennard Kämna: "pod górę też umiem jeździć"

„On jedzie jak Tony Martin!” On to Lennard Kämna, który dzisiaj w Ponferradzie został mistrzem juniorów na czas. 18-letni Niemiec o 44 sekundy wyprzedził Amerykanina Adriena Costę.

Cieszę się, że takie porównania się pojawiają, to dla mnie zaszczyt. Ale bądźmy szczerzy: nikt nie można się porównywać z Tony’m! Jestem bardzo zmęczony, przez cały poranek byłem podenerwowany, dopiero 10 minut przed startem zdołałem się uspokoić

– mówił uradowany Kämna, który nie jest typowym czasowcem. W lipcu został górskim mistrzem Niemiec w swojej kategorii, w Trofeo Karslberg był trzeci.

Umiem jeździć pod górę, w ostatnich tygodniach stałem się zawodnikiem na generalkę. Marzy mi się wielka zawodowa kariera, lecz na razie nie wychodzę daleko w przyszłość. Zobaczymy, jak potoczą się moje losy w orlikach

– dodał Kämna pochodzący spod Bremy mieszkający i uczący się jednak od czterech lat w internacie sportowym w Chociebużu/Cottbus.

Jego trenerem jest Rainer Gatzke, który wychował już m.in. Nikiasa Arndta. Dzisiaj Arndt jeździ dla holenderskiej ekipy Giant-Shimano, jego kolegą drużynowym jest Marcel Kittel, czyli ostatni przed Kämna niemiecki mistrz świata w jeździe na czas juniorów.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: