Każda górka będzie ogromnym wyzwaniem

Hello hello! Korzystając z wolnego dnia postanowiła odświeżyć mojego bloga i podzielić się z Wami o tym, co ostatnio działo się w moim kolarskim życiu.

Wrzesień rozpoczęłam wyścigiem etapowym w Holandii, czyli Boels Rental Ladies Tour. Był to oczywiście jeden z etapów przygotowania do nadchodzących mistrzostw świata w Ponferradzie. Płasko, kręto i wietrznie, tak było przez pierwsze etapy, czyli sama nuda, nawet nie wiem co mogę więcej o nich napisać 🙂 Ostatni etap odbył się w Limburgii, czyli było dużo ciekawiej. Trasa na pewno nie należała do najłatwiejszych, cały czas góra-dół, no i tak przez 110 km. Miałam wolną rękę, więc od startu jechałam aktywnie, a to w ucieczce, a to w innym ataku. Do mety na Caubergu dotarłam trzecia. Cały wyścig skończyłam na 8. miejscu, a po tych wszystkich ucieczkach uskładało mi się też punktów na koszulkę najlepszej góralki.

Po raz drugi w top10 tego wyścigu, ponownie z koszulką. Widzę swój progress i to mnie najbardziej motywuje do dalszej pracy.

Powrót do domu, kilka dni przerwy i znowu wyjazd - tym razem do Włoch - z kadrą Polski. 3 dni ścigania, znów miejsce w top10 i kolejny etap przygotowań zamknięty.

Teraz jestem w domu, w moich pięknych górach. Skupiam się w 100% na 27 września... mam nadzieję, że nic złego nie stanie mi na przeszkodzie i te ostatnie treningu uda mi się zrealizować zgodnie z planem, by godnie reprezentować barwy naszego kraju w Ponferradzie.

Trasa... zdecydowanie lepiej czuję się na sztywniejszych podjazdach, ale uważam, że te mistrzostwa będą bardzo ciężkie. My, kobiety, pokonujemy rundę 7 razy, także każda górka po tylu kilometrach będzie ogromnym wyzwaniem.

fot. wowo brylla/rowery.org

Jeżeli znalazłeś błąd językowy/literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz bądź zdanie i wciskając Ctrl+Enter.

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: