Najdłuższa godzina w życiu Jensa Voigta

voigt-rekordgodzinny1

Rekord Godzinny w jeździe na czas to najsłynniejszy ze wszystkich kolarskich rekordów. Od czasu pierwszego rekordu w kolarstwie zmieniło się wszystko, poza ideą stanięcia do walki z "godziną".

Record de l'heure cycliste

Idea stojąca za rekordem godzinnym jest banalnie prosta: jeden kolarz, jeden rower, jeden tor, jedna godzina. Śmiałek rusza ze startu zatrzymanego, po którym musi jak najszybciej rozpędzić rower do pożądanej prędkości, a następnie utrzymać ją podczas wielu okrążeń toru kolarskiego. Dystans jaki pokona w ciągu 60 minut stanowi jego wynik, który porównywany jest do poprzedniego rekordu.

Rekord godzinny wywodzi się z pełnego kolorytu czasu końca XIX wieku, kiedy to w epoce maszyn ludzki wysiłek i pokonywanie kolejnych barier budziło wielkie zainteresowanie i podziw. To również czas początku popularności rowerów, dość wspomnieć, że pierwszy zarejestrowany rekord Amerykanin Frank Dodds pobił na... bicyklu! To również czas, w którym kolarstwo było przede wszystkim sportem rozgrywanym na torach. Zgromadzona publiczność chciała zobaczyć popisy kolarzy - ludzi ze stali. Pomysł na "godzinę" był zatem dzieckiem ówczesnej mody i zainteresowań.

Prostota pomysłu szybko znalazła uznanie i od początku XX wieku kolarze regularnie podejmowali próby pobicia rekordu. Na liście rekordzistów znajdziemy mnóstwo wielkich nazwisk: Henri Desgrange (pierwszy organizator Tour de France!), Lucien Petit-Breton, Fausto Coppi, Jacques Anquetil czy wreszcie wielki Eddy Merckx.

Nowożytna historia rekordu zaczęła się od wysiłku Fausto Coppiego, który w 1942 roku pokonał w ciągu godziny 45,798 km. Rekord legendarnego Włocha utrzymał się aż do 1956 roku, kiedy to przystojny Francuz, Jacques Anquetil postanowił sprawdzić się z wynikiem swojego największego idola. Pierwsza próba okazała się niepowodzeniem. Anquetil zaczął zbyt szybko i osłabł w końcówce, do Coppi'ego zabrakło mu ponad 600 metrów. Kolejna próba zakończyła się jeszcze większym niepowodzeniem i po niecałych 55 minutach trener kazał mu się zatrzymać - z wynikiem ledwie przekraczającym 41 km, nie było sensu jechać dłużej. Publiczność zgromadzona na włoskim torze w Vigorelli skandowała "Coppi! Coppi!". Ostatecznie przy trzecim podejściu, na lżejszym rowerze zaprojektowanym na wzór roweru Coppi'ego Francuz pokonał swojego idola i przebył 46,159 km.

Niepowodzenia Anquetila, uważanego za najlepszego czasowca tamtej ery pokazują jak wielkim wyzwaniem jest rekord godzinny. To nie tylko niebywały wysiłek fizyczny, ale również walka z ciążącą presją psychiczną. 11 lat później Anquetil pobił rekord ponownie, ale wynik 47,493 nie został oficjalnie uznany z powodu odmowy poddania się nowemu testowi antydopingowemu.

Jeszcze w tym samym, 1956 roku, Anquetil został pobity na tym samym torze przez, będącego wówczas jeszcze amatorem, włoskiego kolarza Ercole Baldini'ego. Po przejściu na zawodowstwo zdobył tytuł mistrza świata oraz pokonał Charly Gaula w Giro d'Italia.

W 1957 roku za namową Raphaëla Géminiani'ego na torze w Vigorelli z zamiarem pobicia godziny stanął Roger Rivière. Podczas bicia rekordu zapomniał o wszystkich komunikatach, jakie mieli mu przekazywać trenerzy i po prostu jechał jak szalony. Po zejściu z roweru, zapytał dziennikarzy czy mówi z sensem... Dwa lata później wraca na Vigorelli i bije swój własny rekord, który utrzyma się kolejne 9 lat. Jego niesamowicie zapowiadającą się karierę przerywa kraksa na Tour de France - ze złamanym kręgosłupem z trasy zabiera go helikopter.

Po 9 latach do godzinnej jazdy po torze ustawia się Belg Ferdinand Bracke - bardzo zdolny kolarz szosowy i torowy. w 1968 roku po raz pierwszy bije granicę 48 km. Zaraz po nim na scenę wkracza Ole Ritter, Duńczyk, który podczas długiej czasówki na Giro w 1967 pokonał Rudi'ego Altiga, Eddy'ego Merckxa i Jacquesa Anquetila. Ten ostatni skomentował lakonicznie, że Ritter właśnie pobił rekord godzinny. Ritter złapała przynętę i rok później pojechał na Igrzyska Olimpijskie w Meksyku jako doradca włoskiej drużyny amatorów. Czas na torze był bardzo cenny, więc Włosi nie dawali mu wielu okazji do treningu, ale dzień przed otwarciem Igrzysk dostał swoją szasnę i... pobił rekord godzinny. Rekord przetrwał 4 lata i został pobity przez samego Kanibala. Ritter próbował odzyskać rekord, ale udawało mu się jedynie poprawić własny wynik.

EddyMerckxHourRecordBikeRower, na którym Eddy Merckx pobił rekord godzinny

Na początku kariery Merckxowi zadano pytanie o jego największe ambicje, na co Belg odpowiedział w swoim stylu: wygrać Tour de France i ustanowić nowy rekord godzinny. Aby spełnić marzenie zainwestował w to przedsięwzięcie ponad 20 000 dolarów, które obecnie byłyby warte ponad 110 000 dolarów. W 1972 roku Kanibal postanowił rozluźnić nieco swój kalendarz startowy, aby zachować więcej sił na moment walki z godziną, a mimo to odniósł aż 50 zwycięstw! Początkowo chciał pobić rekord, jak niemal wszyscy poprzednicy, na torze Vigorelli, ale wizyty zakończone oglądaniem padającego deszczu skierowały jego wzrok w stronę Meksyku. Po prawie 14 godzinnym locie z Brukseli, Merckx zdrzemnął się w hotelu i od razu rozpoczął treningi na torze. Ucieczka przed deszczem nie była jednak dana Merckxowi, który musiał przez kilka dni przenosić próbę bicia rekordu z powodu poważnych opadów deszczu. W Meksyku śledziło go ponad 50 dziennikarzy i... belgijska rodzina królewska. Po pobitym rekordzie Merckx powiedział:

Przez tę najdłuższą godzinę mojej kariery nigdy nie miałem momentu słabości, ale wysiłek który podjąłem nigdy nie był łatwy. Nie da się porównać godziny z czasówką na szosie. Nie da się tu odpocząć, zmienić przełożenia albo rytmu. Godzina wymaga pełnego poświęcenia, ciągłego i intensywnego, czegoś co jest niemożliwe do porównania z niczym innym. Nigdy więcej nie podejmę się tej próby.

Godzinna walka z czasem i własnymi słabościami dla wielkich mistrzów była również okazją do bezpośredniej walki ze swoimi przeciwnikami. Szybko zmieniający się kolarski krajobraz od zawsze uniemożliwiał bezpośrednie porównania między odchodzącymi i wschodzącymi gwiazdami tego sportu. Zmiany tras wyścigów, taktyki czy stylu rozgrywania wyścigów nie ułatwiają porównań. Zawsze pojawia się jakieś ale. Rekord eliminuje większość ze znaków zapytania i świadczy o sile zawodnika.

Nowe rekordy i wiele kontrowersji

W przypadku rekordu godzinnego też jest jedno "ale", ważne szczególnie od czasów Francesco Mosera: postęp technologiczny. Rekord, który miał być wyznacznikiem ludzkich możliwości i stanowić o sile kolarza, zaczął być przysłaniany przez techniczne nowinki i usprawnienia.

11.05.1893Desgrange, Henri (Francja)35,32531.10.1894Dubois, Jules (Francja)38,22030.07.1897van Den Eynde, Oscar (Belgia)39,24003.07.1898Hamilton, William (U.S.A.)40,78108.08.1905Petit-Breton, Lucien (Francja)41,11020.06.1907Berthet, Marcel (Francja)41,52022.08.1912Egg, Oscar (Szwajcaria)42,12207.08.1913Berthet, Marcel (Francja)42,74121.08.1913Egg, Oscar (Szwajcaria)43,52520.09.1913Berthet, Marcel (Francja)43,77508.08.1914Egg, Oscar (Szwajcaria)44,24708.08.1933Van Hout, Jan (Holandia)44,58828.09.1933Richard, Maurice (Francja)44,77731.10.1935Olmo, Giuseppe (Włochy)45,09014.10.1936Richard, Maurice (Francja)45,32529.10.1937Slaats, Frans (Holandia)45,48503.11.1937Archambaud, Maurice (Francja)45,76707.11.1942Coppi, Fausto (Włochy)45,84806.06.1956Anquetil, Jacques (Francja)46,15919.09.1956Baldini, Ercole (Włochy)46,39418.09.1957Riviere, Roger (Francja)46,92330.10.1967Bracke, Ferdinand (Belgia)48,09310.10.1968Ritter, Ole (Dania)48,65325.10.1972Merckx, Eddy (Belgia)49,43227.10.2000Chris Boardman (Wielka Brytania)49,44119.07.2005Ondrej Sosenka (Czechy)49,700

Absolutny rekord w jeździe godzinnej

DataImię i nazwiskoDystans [km]
19.01.1984Moser, Francesco (Włochy)50,808
23.01.1984Moser, Francesco (Włochy)51,151
07.07.1993Obree, Graeme (Wielka Brytania)51,596
23.07.1993Boardman, Chris) (Wielka Brytania)52,270
04.04.1994Obree, Graeme (Wielka Brytania)52,713
02.09.1994Indurain, Miguel (Hiszpania)53,040
22.10.1994Rominger, Tony (Szwajcaria)53,832
05.11.1994Rominger, Tony (Szwajcaria)55,291
09.09.1996Boardman, Chris (Wielka Brytania)56,375

fot. Wikimedia Commons; Maxime Schmid/Trek Factory Racing

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: