Afera koszulkowa

Stroje kolumbijskiej ekipy IDRD Bogotá Humana-Solgar-San Mateo, w jakich panie pokazały się na starcie Giro Toscana, wywołały burzę z gromami.

Koszulka i spodenki utrzymane są w tonacji żółto-czerwonej, lecz w okolicach brzucha i miednicy przechodzi w kolor cielisty. Stąd wrażenie, że dziewczyny są nagie...

Kibice od razu podjęli temat i przedyskutowali tę kwestię na facebooku oraz licznych forach docinając zawodniczkom. Brian Cookson za to nie ma zamiaru krytykować werbalnie, tylko chce działać.

Prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej zapowiedział, że odpowiedzialni za strój „projektanci” i osoby, które dopuściły w nich kolarki do startu, zostaną ukarane.

Pewna członkini pechowej ekipy, która chce pozostać anonimowo, szwajcarskiej gazecie „Blick” powiedziała, że nie czuje się winna i że nie rozumie całej afery.

Już od dłuższego czasu jeździliśmy w tym outficie. Czuję się zawodową kolarką, nie czuję się sexy

– stwierdziła.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: