GMP 2014: Łukasz Owsian: "miał pójść gaz"

fot. wowo brylla/rowery.org

Łukasz Owsian widocznie lubi kolekcjonować medale na górskich mistrzostwach Polski. W swoim dorobku ma ich już trzy.

Trzy lata temu zdobyłem złoto w orlikach, w ubiegłym sezonie wywalczyłem brąz, jednak na całkiem innej trasie niż ta dzisiaj. Czy była ona trudniejsza? Tak, zdecydowanie, do tego doszedł deszcz

– mówił reprezentant drużyny CCC Polsat Polkowice.

24-latek przyznał, że przed wyścigiem nie był wyznaczony na lidera.

Nasze założenia taktyczne wyglądały tak, że od początku mieliśmy narzucić bardzo mocne tempo. Miał pójść niezły gaz, żeby porozrywać peleton. Kiedy już to się udało, z przodu znajdowało się kilku naszych zawodników. I wtedy Marek Rutkiewicz i Tomasz Marczyński bardzo mi pomogli

– dodał.

Przed ostatnią rundą Owsian dołączył do samotnie z przodu jadącego Marczyńskiego, który zaatakował po czwartym okrążeniu i miał około 40-sekundową stratę.

Maniek poczekał na mnie. Na ostatniej pętli rozmawialiśmy ze sobą oraz dyrektorem sportowym. W ten sposób padło na mnie

– powiedział najlepszy góral tegorocznych Szlakiem Grodów Piastowskich.

Foto: wowo brylla/rowery.org

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając błędny fragment tekstu i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: