Sylwester Szmyd: "Wielki Tour daje całkiem inną nogę"

- Kolarskie święto w Polsce z pewnością dziś, a jutro może być jeszcze większe. Nawet jeśli teoretycznie Rafał jest znacznie słabszy od moich kolegów drużynowych na czas to nigdy nic nie wiadomo. Skoro „sprintuje” to i czasówki może wygrywać! - pisze na swoim blogu Sylwester Szmyd po 6. etapie Tour de Pologne, zakończonym drugim zwycięstwem Rafała Majki.

Zawodnik grupy Movistar narzeka na brak zaliczonego wielkiego touru.

- Klasyfikacja etapów górskich, a i generalka z jutra potwierdzają tylko co zawsze mówiłem, a i po sobie widziałem, że Wielki Tour daje całkiem inną nogę. Nawet jeśli się go przejedzie w grupetto jak Benat. Tydzień później organizm łapie poziom na jaki nigdy się treningiem nie wejdzie.

- Ja też czuję, że nie jechałem w tym roku żadnego Wielkiego Touru. Noga niby nie słaba, ale nie kręci się dobrze a co najważniejsze nie wytrzymuje dużego tempa długo ani interwałów.

Może, mooooże kwestia wieku, ale mi zawsze dużo dawało Giro. Teraz nie daje rady przetrzymać tej młodzieży.

Dziękuję wszystkim kibicom których jak zawsze miałem dużo na trasie tegorocznego TdP. Za kibicowanie, za wsparcie… za pamięć!

inf. www.sylwesterszmyd.pl

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: