Tour de France 2014: ciekawostki #6

Dzień po batalii po brukach Tour de France zmierza do Reims. Miasto na północy Francji już po raz dwunasty będzie gościć kolorowy, międzynarodowy peleton. Ostatni raz kolumna zawitała do Reims cztery lata temu, wtedy również po odcinku po kostce.

Co ciekawe, trzy ostatnie finały w Reims stały pod znakiem sprintu z grupy. Więcej, zawodnik, który wygrał etap, w Paryżu triumfował również w klasyfikacji punktowej zakładając maillot vert. Byli nimi Dżamolidin Abdużaparow (1991), Robbie McEwen (2002) oraz Alessandro Petacchi (2010).

Dzisiaj Grand boucle ponownie upamiętni ofiary I Wojny Światowej. Trasa prowadzi wzdłuż pól bitewnych nad Sommą oraz nad Aisne. Nad Sommą w 1916 roku wojska brytyjskie pierwszy raz w historii wykorzystały nową broń – czołgi. Natomiast nad Aisne (Chemin des Dames) doszło w 1917 roku do zagorzałych walk między Francuzami a Niemcami. Ponad 300 tys. żołnierzy straciło życie, ale linia frontu ani drgnęła.

Jak wyglądali zawodnicy po wczorajszym piekle? Zdjęcia mówią same ze siebie, słowa są niepotrzebne.

burghardt

Chociaż Andre Greipel (Lotto-Belisol) zdecydował się zabrać głos. Podobnie jak wielu jego kolegów z peletonu mistrz Niemiec upadł, przez resztę dnia spokojnie pedałował do mety poważnie się zastanawiając.

Zastanawiałem się nad tym, że organizatorzy naprawdę liczą się ze zdrowiem nas zawodników. Dzisiejszy dzień na długo pozostanie w pamięci kolarzy i kibiców. Tylko za jaką cenę?

– pyta Greipel.

Do Arenbergu nie dojechał jedynie Chris Froome (Sky), pozostali mimo ciężkich warunków zameldowali się na kresce.

rojas

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: