Dave Brailsford: "wygrać Tour z Francuzem"

Sir Dave Brailsford chciałby poprowadzić do zwycięstwa w Tour de France kolarza francuskiego.

Głównodowodzący zespołu Sky, wcześniej ojciec sukcesu brytyjskiego kolarstwa torowego i człowiek uznawany za guru strategii marginal gains przyznał, że nosi się z pomysłem by walkę o maillot jaune stoczyć z zawodnikiem pochodzącym z kraju win i serów.

W obszernym wywiadzie udzielonym paryskiej L'Equipe, szef zespołu Sky opowiedział o swoich początkach w kolarstwie i czerpaniu wzorców z francuskich systemów szkolenia.

Brytyjskie kolarstwo w ubiegłych dekadach nie mogło poszczycić się systemami szkoleń, a dopiero pod kierownictwem Brailsforda i Briana Cooksona zdołało odbić się od dna - finansowo i organizacyjnie, a także pod względem wyników. Prowadzona przez łysego Brytyjczyka kadra torowców zdobyła dwa złote medale olimpijskie w Atenach (2004) oraz po 8 w Pekinie (2008) i Londynie (2012). Brytyjczycy wywalczyli także 59 tytułów mistrza świata na torze w latach 2003-2013.

Brailsford w 2010 roku przeniósł się na szosę i w ciągu dwóch sezonów zbudował zespół, który najpierw doprowadził do pierwszego miejsca w Paryżu Bradley'a Wigginsa, a rok później Christophera Froome'a. W tym roku czarne koszulki zespołu Sky ponownie pracowały będą na pochodzącego z Kenii kolarza, a jego szef po cichu planuje już przyszłość.

Tour wygrali Brytyjczycy, a gdyby wygrał Francuz? To taki mały pomysł, który chodzi mi po głowie. Byłoby wspaniale

- powiedział na łamach francuskiej gazety.

Chciałbym wygrać Tour z Francuzem. Myślę, że jest to wykonalne. Dla Touru, dla Francji i kibiców i sportu - Francuz wygrywający Grand Boucle - to byłoby coś wielkiego. Francja zasługuje na zwycięstwo w Tourze, mają dobre ekipy i zawodników

- wyjaśniał.

Obecnie w najwyższej dywizji - UCI WorldTour - ścigają się trzy francuskie zespoły - Ag2r La Mondiale, FDJ.fr oraz Team Europcar. Na zapleczu - w drugiej dywizji - od lat jeździ grupa Cofidis, widoczni są też kolarze Bretagne-Seche Environment. W sumie w bazie Międzynarodowej Unii Kolarskiej znajduje się 225 zawodników z Francji.

Mamy w peletonie nową generację zdolnych kolarzy francuskich - Pinot, Bardet, Barguil. Są Demare, Bouhanni... Elissonde i Alaphilippe to także dobrzy kolarze

- oceniał.

Ostatnim Francuzem, któremu udało się wygrać Tour był Bernard Hinault (1985). Do jego osiągnięć do dziś nawiązać próbują kolejne pokolenia zawodników znad Loary, a najbliżej zajść udało się Thomasowi Voecklerowi, który w 2011 roku przyjechał do Paryża na 4. miejscu.

W ostatnich latach Francuzi pojawiają się w klasyfikacji generalnej Touru coraz regularniej. W 2012 roku w czołowej dziesiątce wyścigu zmieścili się Pierre Rolland (8) i Thibaut Pinot (10). Rok wcześniej na 4. miejscu przyjechał Thomas Voeckler, a na 9. i 10. miejscu uplasowali się Jean-Christophe Peraud i Pierre Rolland. W 2009 roku czołówkę domykali Christophe Le Mevel i Sandy Casar, ale za to w latach poprzednich do czołówki jedynie sporadycznie wskakiwali pojedynczy trójkolorowi - Christophe Moreau czy Cyrille Dessel.

Co ciekawe, w lutym 2013 roku o pomyśle stworzenia "francuskiej ekipy Sky" mówił prezydent federacji trójkolorowych - David Lappartient. Projekt na razie stoi w miejscu, gdyż nie wiadomo, kto miałby za niego płacić i odpowiadać.

Brailsford nie sprecyzował, z którym z kolarzy francuskich chciałby wygrać "Wielką Pętlę", jednak plotki w środowisku głoszą, że co najmniej jeden z wymienionych przez niego kolarzy prowadzi już rozmowy z brytyjską ekipą.

fot. Stan Imosa

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: