MP Sobótka 2014: skarpetki Zawistowskiego

Kamil Zawistowski jest przykładem młodego kolarza, który wyciąga wnioski. Rok temu na mistrzostwach Polski we wspólnym przespał najważniejszy moment, w tym sezonie już sobie na taki błąd nie pozwolił i sięgnął w Sobótce po złoty medal w juniorach.

Powiedziałem sobie, że nie mogę pojechać tak, jak rok temu, kiedy przegapiłem i puściłem odjazdy. Ucieczka uformowała na dobre na drugiej rundzie, ja dopiero później przeskoczyłem. Nie bałem się, że czołówka uzyska tak dużą przewagę, która uniemożliwi mi doskok, ponieważ kręcił w niej kolega z ekipy Patryk Soliński. Wiedziałem, że mi pomoże

– mówił 18-letni zawodnik GKK Opty-Mazowsze Grodzisk Mazowiecki.

Na finałowym okrążeniu zaatakował Daniel Staniszewski (KKS Ciechanów), jednak nie miał szczęścia. Zawistowski przyspieszył w pierwszej fazie podjazdu pod Przełęcz Tąpadła. Na mecie pokonał Kamila Małeckiego (MLKS Baszta Bytów).

Na ostatnich kilometrach nie czułem się zbyt dobrze i wiedziałem, że albo zaatakuję, przetrzymam i pociągnę, albo nic z tego nie będzie. Całe szczęście coś z tego wyszło

– dodał Zawistowski wskazując na swoje skarpetki, które dostał od SzymonBike'a.

Szymon wysłał mi je rok temu mówiąc, żebym je nosił, bo w nich będę wygrywać. Nie mylił się. Dzięki Szymon 🙂

- cieszył się Kamil.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: