Peter Sagan wybiera pomiędzy Cannondale a Tinkoff-Saxo

Cannondale lub Tinkoff-Saxo, w jednym z tych zespołów wystartuje w nowym sezonie Peter Sagan, twierdzi portal Cyclingnews.

24-latek decyzję co do swojej dalszej kariery podejmie przed rozpoczęciem Tour de France. Podpis pod kontraktem uzależniony będzie od wysokości kontraktu oraz składu, który zostanie oddany do dyspozycji kolarza ze Słowacji.

Przyszłość obecnej ekipy Sagana wydaje się rysować w różowych barwach. Według Cyclingnews Cannondale nie tylko zamierza pozostać w kolarstwie. Planuje znacznie wzmocnić zespół i przekonać tym do pozostania na starych śmieciach swoją wielką gwiazdę.

Z drugiej strony pola łatwo nie odda Oleg Tinkov. Szef Tinkoff-Saxo już dawno zagiął parol na Sagana, dlatego na taki transfer pieniędzy szczędził nie będzie.

Duńska ekipa cierpi na brak klasowego zawodnika na najważniejsze klasyki, poza tym Słowaka na swoim sprzęcie z radością zobaczyłby Specialized, dostarczający rowery dla Tinkoff-Saxo.

Z gry o Sagana wydaje się, że ostatecznie wypadł Fernando Alonso. Jak informuje La Gazzetta dello Sport projekt kierowcy Formuły 1 nie upadł, ale jego dalsza przyszłość jest niejasna.

Alono ma rzekomo dysponować przedwstępnym kontraktem podpisanym z rządem Dubaju, gwarantującym 20 mln euro rocznie przez okres pięciu lat. Menadżer nowej ekipy Paolo Bettini miał też pozyskać pięciu kolarzy, których punkty zabezpieczą uzyskanie licencji WorldTour.

Alonso i jego sponsorom to jednak nie wystarcza. Hiszpan miał się zwrócić do Międzynarodowej Unii Kolarskiej z prośbą o wydanie już teraz specjalnych gwarancji na licencję WorldTour, bez konieczności czekania do listopada i przechodzenia przez żmudny proces aplikacji. Jeżeli UCI nie przychyli się do tej prośby wielkie pieniądze mogą okazać się jedynie fatamorganą.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: