Przemysław Niemiec: "mogę być zadowolony"

Przemysław Niemiec bardzo udanie rozpoczął swoją ostatnią próbę przed Giro d'Italia. Zawodnik Lampre-Merida drugi etap Giro del Trentino, zakończony na podjeździe San Giacomo di Brentonico, ukończył na 2. miejscu.

34-letni kolarz  uległ jedynie Edoardo Zardiniemu (Bardiani CSF), tracąc na mecie do włoskiego zawodnika 19 sekund i awansując w klasyfikacji generalnej na 3. pozycję.

Przede wszystkim chcę wyrazić uznanie Zardiniemu, który z sukcesem zakończył swoją akcję. Zaatakował 4 km przed metą, zyskał 150 metrów, a następnie powiększył przewagę, utrzymując prowadzenie do końca

- powiedział Niemiec.

3000 metrów przed kreską rozgorzała bitwa w grupie pościgowej. Walkę otworzył Aru, poszła seria kontrataków. Ja wolałem kręcić własnym tempem, uważam, że to było najwłaściwsze, ponieważ dojechałem do rywali i jeszcze oszczędziłem siły na atak.

Spróbowałem odjechać na ostatnich 600 metrach, ale [Cadel] Evans i [Fabio] Duarte pojechali za mną. Końcówka podjazdu wypłaszczała się, prędkość wzrosła i kolejne ataki nie były już możliwe

- dodał 6. zawodnik ubiegłorocznego Giro.

Zwycięstwo uciekło, ale liczę, że wkrótce nadejdzie. Mogę być zadowolony z zaprezentowanej dyspozycji, zwłaszcza w perspektywie Giro d'Italia. Miałem dobre odczucia w chwili szalonych ataków, a także gdy pedałowaliśmy w wysokim tempie

- zakończył

fot. PhotoBettini / Lampre-Merida

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: