Paul Martens gotowy na Ardeny

Od 2008 roku Paul Martens jeździ dla teamu Belkin (wcześniej Rabobank). W tym okresie dał się poznać jako niezły specjalista od ardeńskich klasyków.

31-letniemu Niemcowi leży przede wszystkim Amstel Gold Race, w którym w 2011 roku uplasował się na 10. miejscu. Kilka dni później taki sam wynik uzyskał w Fleche Wallone, a w Liege-Bastogne-Liege był 13.

Nasz dyrektor sportowy Franz Maaßen powiedział, że liderem jest Bauke Mollema, ale ja z Larsem Petterem Nordhaugiem będziemy mogli jechać na własne konto. Wierzę, że odegram ważną rolę w „Piwnym Wyścigu”

– wyznał Martens w rozmowie z radsport-news.com.

Z powodu problemów zdrowotnych zwycięzca zeszłorocznego Tour de Luxembourg późno wszedł w sezon. Wziął udział w Vuelta al Pais Vasco, gdzie czterokrotnie meldował się na etapach w pierwszej piątce.

Oczywiście, mam w nogach mniej kilometrów wyścigowych, ale i dzięki temu kręcę na większej świeżości. Zobaczymy, czy ta świeżość będzie miała swoje przełożenie na trasie Amstel Gold Race. Ostatnia runda klasyku znana z mistrzostw świata dwa lata temu, z metą za Caubergiem, spowodowała, że wyścig stał się o wiele bardziej otwarty. Sprzyja większej ilości ataków, a my dysponujemy zawodnikami, którzy chętnie skaczą do przodu

– dodał Martens, który wystartuje też w dwóch następnych jednodniówkach ardeńskiego tryptyku.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: