Treningi na Etnie i leczenie kontuzji

Ciao z Etny!

O ile do Volta a Catalunya wszystko przebiegało jak należy, o tyle teraz przyplątała mi się niepotrzebna kontuzja. Problemy zacząłem już odczuwać po pierwszym etapie - czułem dość spory ból mięśnia pod kolanem, z etapu na etap było coraz gorzej. No i niestety przedostatniego dnia musiałem się wycofać.

Zaraz po przylocie do Włoch zrobiłem wszystkie badania i okazało się że mam mocno naciągnięty mięsień dwugłowy pod kolanem i niedużo brakowało do zerwania. Źle zrobiłem, że z Katalonii nie wycofałem się szybciej, bo ból się nasilał, a ja jechałem dalej. No ale jak jak jesteś w składzie na wyścig WorldTour z Alberto Contadorem, który walczy o zwycięstwo w całej imprezie, to chcesz mu pomóc w tym jak najlepiej! No niestety, taki jest sport. Po Katalonii miałem nawet problemy z chodzeniem, przez 7 dni nie dotykałem roweru.

Obecnie znajduję się na Etnie. Miałem zostać w Lucce i kontynuować zabiegi laserem i ultradźwiękami, ale w ekipie mamy to do dyspozycji, więc mogę to wszystko robić na tu, na Etnie, z naszym fizjoterapeutą. Byłem dwa dni na treningu, bólu znacznego nie czuję, więc mam nadzieję, że jeszcze 2-3 dni i powinno wszystko wrócić do normy. Od wtorku zacznę normalne treningi. W kalendarzu miałem Tour de Romandie, mam nadzieję, że w niej wystartuje, wszystko zależy czy będę mógł normalnie trenować.