Przemysław Niemiec gotowy na GP Camaiore

niemiec2014-3

– Jechałem w tym wyścigu chyba z dziesięć razy. Lubię go – mówi o GP Camaiore (1.1) Przemysław Niemiec z Lampre-Merida.

Wszystko rozegra się na ostatniej rundzie, trzeba być tam z przodu i walczyć na podjeździe o dobry wynik.  To wyścig na wymęczenie, jego trasa jest interwałowa, a końcówka dość ciężka

– dodaje przed dzisiejszym startem.

Udział w GP Camaiore będzie dla Przemka piątym w sezonie.

W tym roku szykuje się dość mocna obsada, ale nasz skład też będzie dobry

– zaznacza.

Razem z nim w GP Camaiore pojadą Diego Ulissi, Damiano Cunego, Manuele Mori, Kristijan Durasek, Winner Anacona, Jan Polanc i Luca Wackermann. W ubiegłorocznej edycji wyścigu świetnie spisał się Diego Ulissi, który zajął 2. miejsce, przegrywając w końcowym sprincie jedynie z Peterem Saganem. Grupa Lampre-Merida chce podtrzymać dobrą tegoroczną passę i walczyć w GP Camaiore o zwycięstwo.

Przemysław Niemiec doskonale zna trasę organizowanego w Toskanii klasyku.

Jechałem w nim już chyba z dziesięć razy. Lubię go. Wszystko rozegra się na ostatniej rundzie, trzeba być na niej z przodu i walczyć na podjeździe o dobry wynik

– mówi.

Kolarze podczas 186 km sześć razy będą musieli wjechać na Monte Pitoro (ok. 2,9 km długości, śr. nachylenie 7,1%, maks. nachylenie 11%), w tym ostatni raz ok. 10 km przed metą. Dla Przemysława Niemca klasyk ten będzie próbą generalną przed wyścigiem Paryż-Nicea, który rozpocznie się już w najbliższą niedzielę. Taki rytm bardzo odpowiada spragnionemu startów zawodnikowi.

Czuję głód ścigania. Zaraz po GP Camaiore czeka mnie start we Francji, a później w Katalonii, sezon rozkręci się na dobre. I dobrze.

inf. prasowa
fot. Merida Polska (rowerymerida.pl)/BettiniPhoto

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: