Ostatnia szansa Toma Boonena

Tom Boonen zapowiedział, że niezależnie od tego co z Pompeianą stawi się 23 marca na starcie Mediolan-San Remo.

33-letni Belg nie ma szczęścia do La Classicissima. Wielokrotnie należał do głównych faworytów włoskiego monumentu, ale za każdym razem musiał obejść się smakiem. Najbliżej był w 2010 roku, gdy finiszował drugi za Oscarem Freire.

Teraz Turbo Tom z niecierpliwością oczekuje decyzji, czy kolarze będą mogli wjechać na nowy podjazd Pompeiana, którego ze względów bezpieczeństwa nie chcą do użytku dopuścić lokalne władze.

Wystartuję na pewno, choć jeżeli pojawi się Pompeiana to na 99 procent Mediolan-San Remo nie jest więcej dla mnie. W przeciwnym wypadku powinienem należeć do grona faworytów

- powiedział w Het Nieuwsblad kolarz Omega Pharma-Quick Step.

To może być moja ostatnia szansa

- dodał.

ponieważ jeżeli nie teraz, to Pompeiana pojawi się w przyszłym roku. Organizator musi jak najszybciej podjąć ostateczną decyzję. Dla mnie program się nie zmieni, ale u innych kolarzy tak. Chodzi o to, aby wiedzieć na kiedy przegotować szczyt formy.

fot. OPQS / Tim De Waele

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: