Oleg Tinkov wskazuje przyszłość kolarstwa

Nowy właściciel grupy Tinkoff-Saxo, Oleg Tinkov, uważa że należy naprawić dominujący obecnie model zarządzania profesjonalnym zespołem kolarskim.

Kontrowersyjny rosyjski biznesmen za dobry przykład podał ekipy BMC Racing i Katusha, ale również powołał się na zasady obowiązujące w piłce nożnej.

Model, w którym 80 procent swojego czasu menadżer poświęca na poszukiwaniu pieniędzy, a zaledwie 20 procent spędza na pracy z zespołem jest niedobry. Uważam, że to na właścicielu ekipy powinien spoczywać obowiązek troski o rachunki

- powiedział Tinkov magazynowi Cycling Weekly.

Najlepszy trener na świecie, Jose Mourinho, nie musi w Chelsea przejmować się budżetem, tylko wybiera sobie upatrzonych piłkarzy. Przygotowuje strategię zespołu na mecz, analizuje grę przeciwnika. To model pasujący do kolarstwa. Cieszę, że coś zaczęło się sie na tym polu zmieniać. Taka jest przyszłość kolarstwa

- dodał Tinkov, który przed kilkoma tygodniami wykupił od Bjarne Riisa duński zespół WorldTour.

Sezon 2014 pokaże jak w praktyce sprawdzi się taka formuła zarządzania grupą Rafała Majki i Pawła Poljańskiego. Da przede wszystkim odpowiedź czy Tinkov powstrzyma swoje zapędy do ręcznego sterowania i nie zacznie wchodzić w kompetencje Bjarne Riisa.

Jeśli znalazłeś w artykule błąd lub literówkę prosimy, daj nam o tym znać zaznaczając ten tekst i używając skrótu klawiszy Ctrl+Enter.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: