Trek, czyli fabryka ze znakiem jakości

Na oczach 1200 fanów, zgromadzonych na torze kolarskim w Roubaix, odbyła się uroczysta prezentacja amerykańskiej grupy z siedzibą w Luksemburgu - Trek Factory Racing.

Następca zespołu RadioShack to mieszanka doświadczenia z młodością. Obok weteranów tej klasy co Jens Voigt, Fabian Cancellara oraz bracia Frank i Andy Schleck, ścigać się będą Bob Jungels czy bracia Danny i Boy van Poppelowie.

Szef drużyny, Luca Guercilana, jasno przedstawił filozofię drużyny.

Liczymy na jak największą liczbę zwycięstw, jednak co do mnie, to stawiam wyżej jakość nad ilością. Nasze dwa zasadnicze cele sprowadzają się do zwycięstw w klasykach i końcowego podium Tour de France.

- powiedział 40-letni Włoch, dodając:

Posiadamy bardzo doświadczonych zawodników, a należało sięgnąć po młodzież, tak by zespół stał się kompletny. Mieszanka rutyny z młodością będzie kluczem do sukcesu.

Bez wątpienia gwiazdą "Fabryki" jest Fabian Cancellara, który prawdopodobnie stanie do próby pobicia rekordu świata w jeździe godzinnej.

Moje ambicje sięgają licznych celów. Wiele mówi się o rekordzie godzinnym, ale nic tu nie jest na razie postanowione.

- zaznaczył 32-letni Szwajcar, zamierzający po raz czwarty wygrać Paryż-Roubaix, czym wyrównałby rekord Toma Boonena i Rogera De Vlaemincka.

Co innego ma do udowodnienia Fränk Schleck po półtorarocznym rozbracie ze ściganiem w wyniku dopingowej wpadki. 33-letni Luksemburczyk do boju ruszy już za tydzień w Tour Down Under.

Zamierzam pokazać, że jeszcze się nie skończyłem i z niecierpliwością wyczekuję nowego sezonu. Podczas przymusowej przerwy wytrwale kontynuowałem treningi. Początek niesie ze sobą odrobinę niepewności, ale jestem przekonany, że dam sobie radę.

fot. Trek Factory Racing

If you have found a spelling error, please, notify us by selecting that text and pressing Ctrl+Enter.

Spelling error report

The following text will be sent to our editors: