Michael Rogers podejrzewa befsztyk

Po informacji o pozytywnym teście na clenbuterol Michael Rogers natychmiast poinformował o sytuacji swoją ekipę - Tinkoff Saxo. Zespół kierowany przez Bjarna Riisa zawiesił tymczasowo 33-latka i czeka na dalszy rozwój wypadków.

Rogers zaliczył pozytywny test na clenbuterol 20 listopada 2013 roku, w dniu w którym wygrał Japan Cup. Badanie przeprowadziło laboratorium w Tokio.

- Australijczyk wyjaśnił kierownictwu ekipy, że nigdy nie przyjął tej substancji świadomie ani celowo i obawia się, że pozytywny wynik testu może być rezultatem spożycia zanieczyszczonego mięsa. Michael Rogers brał udział w Tour of Beijing na tydzień przed Japan Cup i bezpośrednio z Chin pojechał do Japonii

- czytamy w oficjalnym oświadczeniu ekipy.

Nie jest tajemnicą, że ekipy kolarskie jadące na wyścigi do Chin zabierają ze sobą produkty żywieniowe, bojąc się natrafienia na zanieczyszczoną żywność, w tym mięso zwierząt tuczonych clenbuterolem. Problem w Chinach ciągnie się od dawna, ale zwiększoną uwagę światowych mediów zawdzięcza przystąpieniu kraju do Światowej Organizacji Handlu (2002). W ostatnim czasie głośna stała się sprawa chińskich olimpijczyków, którym przed igrzyskami w Londynie zabroniono jedzenia mięsa z krajowego rynku.

Rogers nie jest pierwszym kolarzem zespołu Riisa, który ma kłopoty z clenbuterolem. W 2010 roku pozytywny test zaliczył triumfator Tour de France - Alberto Contador. Po długim procesie Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu wręczył Hiszpanowi wyrok dwuletniej banicji, zaliczając na poczet kary czas procesu i kasując "El Pistolero" triumfy w Tourze i Giro d'Italia 2011.

Jeśli Rogers nie zdoła udowodnić, że zabroniona substancja dostała się do jego organizmu przypadkowo, grozi mu dwuletnie zawieszenie, które zakończyłoby zapewne jego długą karierę.

Zgłoszenie błędu w treści

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: