La Route de France w opałach

Kobiecy wyścig La Route de France ma spore kłopoty. Mimo usilnych starań organizatorów nie znaleziono jeszcze miasta, które chciałoby przyjąć start imprezy. Możliwe jest odwołanie zaplanowanego na sierpień wyścigu, czyli powtórka scenariusza z 2011 roku.

Dyrektor wyścigu - Hervé Gérardin - wyjaśnił, że kłopoty związane są z nadchodzącymi wyborami municypalnymi. Organizatorzy prowadzą rozmowy z wieloma miastami, ale władze w większości przygotowują się do wyborów i nie chcą szafować pieniędzmi. Na domiar złego głosowanie ma odbyć się w kwietniu - cztery miesiące przed startem wyścigu.

- To zbyt późno, nie możemy wtedy organizować funduszy. Bez wsparcia sponsorów i samorządów przyszłoroczna edycja zostanie odwołana

- podsumowuje smutno Gérardin.

Start 8. edycji wyścigu zaplanowany jest na 9 sierpnia, a jej trasa poprowadzić ma z Bretanii do Alzacji. Zawodniczki pokonać mają 9 etapów.

W tym roku, w klasyfikacji końcowej 7. edycji, triumfowała Nowozelandka Linda Villumsen przed Szwedką Emmą Johansson i Amerykanką Evelyn Stevens.

Po upadku takich imprez jak Tour de France Féminin (2009) i Tour de l'Aude Cycliste Féminin (2010) La Route de France jest najważniejszym etapowym wyścigiem kobiet rozgrywanym we Francji.