Alejandro Marque na dopingu?

Ciemne chmury zbierają się nad głową zwycięzcy tegorocznej Volta a Portugal - Alejandro Marque. Jak informuje El Pais, jeden z testów antydopingowych, przeprowadzony na próbce 32-latka podczas portugalskiego wyścigu, dał wynik pozytywny.

Hiszpański dziennik powołuje się na anonimowe źródła w ekipie Movistar, które miały potwierdzić, że Marque zaliczył pozytywny test na betametazon podczas zwycięskiej kampanii w Portugalii. Dokumentacja sprawy wysłana została z Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) do Hiszpańskiej Federacji Kolarskiej (RFEC). Oficjalny komunikat spodziewany jest w ciągu kilku dni.

Marque ścigał się w zespole OFM Quinta da Lixa, prowadzenie w wyścigu obejmując na ostatnim etapie - czasówce, którą wygrał. W klasyfikacji generalnej o 4 sekundy pokonał kolegę z zespołu Gustava Veloso. Hiszpan znakomicie radził sobie też w górach.

W świetle tych zarzutów przyszłość Marque nie wygląda kolorowo. Jeśli zarzuty się potwierdzą, grozić mu będzie dyskwalifikacja. Co gorsza, w umowie z ekipą Movistar znajduje się klauzula unieważniająca kontrakt w wypadku "jakichkolwiek problemów".

Marque na swoim profilu w serwisie Facebook odpowiada na te zarzuty, twierdząc, że posiada Wyłączenie dla Celów Terapeutycznych (TUE) i że środek stosował przed wyścigiem, lecząc kontuzję kolana.

- UCI i ekipa wiedziały o tym. Środka nie wolno używać podczas wyścigu. Nie miałem zamiaru oszukiwać

- napisał.