Lampre pod lupą, rusza proces Mantova

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami 10 grudnia ruszył tzw. proces Mantova, czyli postępowanie w sprawie praktyk dopingowych wśród kolarzy we Włoszech. Dochodzenie skoncentrowane jest na ekipie Lampre w latach 2008-09, a na ławie oskarżonych zasiądą znani zawodnicy i kierownictwo ekipy.

Centralną postacią dopingowej siatki wśród włoskich zawodników miał być farmaceuta Guido Nigrelli, który miał zaopatrywać kolarzy w zabronione produkty. Dla niego i lekarza ekipy - Fiorenzo Bonazziego - Włoski Komitet Olimpijski (CONI) domaga się dożywotniego zawieszenia.

Na liście oskarżonych i zamieszanych jest 28 nazwisk, w tym 18 kolarzy, którzy mieli odwiedzać aptekę Nigrellego. Wśród nich większość stanowią ówcześni zawodnicy Lampre (15), a wymienieni są Damiano Cunego, Marzio Bruseghin, Mauro Santambrogio (pozytywny na EPO w tym roku), Simone Ponzi, Manuele Mori oraz Francesco Gavazzi.

Na liście, nie wiedzieć czemu, jest też nazwisko Michaela Rasmussena, ale Duńczyk zdążył już winy wyznać i wyśpiewać wszystko przed odpowiednimi organami.

Lista pracowników jest równie imponująca, a otwiera ją manager ekipy Giuseppe Saronni, po bokach mając dyrektorów sportowych Maurizio Piovaniego i Fabrizio Bontempiego. Saronni to dwukrotny triumfator Giro d'Italia, mistrz świata, ekipą Lampre kierujący od 1992 roku. Wśród oskarżonych nie ma dwójki lekarzy zespołu - Carlo Guardescione i Andrea Andreazzoliego.

Zarzuty różnią się, każdemu z uwikłanych zarzuca się jednak złamanie praw antydopingowych - od dostarczania zabronionych produktów po namawianie do ich przyjmowania. Przesłuchania mają rozpocząć się 24 stycznia, a nie jak wcześniej planowano - 16. Na pierwszy ogień idzie mistrz świata z 2008 roku - Alessandro Ballan - który oskarżony jest o stosowanie transfuzji krwi w 2009 roku.

W sumie przed sędzią stanąć ma 250 świadków, co rodzi ryzyko, że wyrok może nie zapaść przed upływem okresu przedawnienia - 2017 rokiem.

Ekipa Lampre w oświadczeniu zapewnia o tym, że jej członkowie nie brali w sprawie udziału i że ufa instytucjom zajmującym się całą aferą.

Śledztwo Mantova jest jednym z dwóch dużych śledztw wymierzonych we włoskie środowisko kolarskie - kolejne postępowanie toczy się w Padwie, gdzie powiązaniami z doktorem Michele Ferrarim i praniem brudnych pieniędzy zajmują się tamtejszy prokuratorzy.