Hein Verbruggen odzyskał pamięć?

Hein Verbruggen po raz kolejny zmienił swoje stanowisko w kwestii dopingowych epizodów z przeszłości. Tym razem były szef Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI) przyznał, że być może kontaktował się z Lancem Armstrongiem i jego ekipą w sprawie pozytywnego testu na kortyzon w 1999 roku.

Verbruggen wczoraj odrzucił zarzuty Lance'a Armstronga, który twierdzi, że Holender pomagał w tuszowaniu jego pozytywnych testów antydopingowych. Dziś odzyskał pamięć i w rozmowie z Associated Press przyznał, że:

- Być może powiedziałem mu, że Unia musi mieć na to receptę. Ale nie zrobiłem tego osobiście, załatwiał to ktoś ze sztabu antydopingowego. Według zasad, receptę można dostarczyć później

- wspomina.

Według ówczesnych regulacji, receptę należało dostarczyć wcześniej. Z tego też powodu zespół US Postal sfałszował receptę na kortyzon, wpisując na niej wcześniejszą datę. Nieznajomość przepisów przez prezydenta UCI wydaje się dziwna, ale jeszcze dziwniejszy wydaje się sam fakt komunikacji między szefem kolarskiej Unii, a zawodnikiem, nad którym ciąży dopingowe podejrzenie. Co ciekawe, właścicielem amerykańskiej ekipy był Thomas Weisel, włodarz banku, w którym fundusze ulokował właśnie Verbruggen.

Verbruggen jest honorowym prezydentem UCI, kierować Unią przestał w 2005 roku. Od tego czasu, wraz ze swoim następcą - Patem McQuaidem - jest oskarżany o krycie dopingowych wpadek, korupcję, ustawianie wyborów i przyjmowanie łapówek. 72-letni Holender zaprzecza wszystkim zarzutom i twierdzi, że nie obawia się śledztw.

Jeżeli znalazłeś błąd językowy/literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz bądź zdanie i wciskając Ctrl+Enter.

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: